Pusiek napisał(a):

Jeden zwód...
Jakie dośrodkowania?
Bramki?...chyba jedną pamiętam..i to na wyjeździe;p
Nie sądziłem, że kiedyś zatęsknie za Grzesiem Paterem, jego bezmyślne rajdy z piłką w stylu " byle do przodu" już więcej korzyści nam przynosiły. (bramki z barcą <łezka w oku> )
Jakby Feyenord chciał kupić Łobo, to podejrzewam, że z polecenia Leo
Idąc dalej tym tokiem myślenia; jakby go posłuchali to po roku uznaliby go pewnie za zbzikowanego starca...
|
To byla ironia
szczaq21 - akurat to sie do Ciebie generalnie nie odnosi ale najbardziej wkurza mnie wlasnie to ze ktos moze grac piach przez x meczy pod rzad - wyjdzie mu jeden i do razu teksty - 'a niemowilem', 'co teraz powiecie krytykanci' itp.
Dla mnie, jak pewnie na szczescie dla wiekszosci ludzi ktorzy interesuj sie pilka liczy sie - po pierwsze - stabilna i rowna forma przez dluzszy okres czasu - jednomeczowe wyskoki sa za przeproszenim gowno warte.
I jak ktos gra przyzwoicie to spokojnie mozna mu podarowac nawet kilka slabszych meczow, natomiast jak ktos gra permanentny piach , to co z tego ze raz na pol roku strzli gola badz wyjdzie mu dosrodkowanie z przewrotki.
Nie da sie ukryc ze ta króciutka runda to bedzie byc albo nie byc dla Wojciecha Lobodzinskiego.Pierwszy sklad to na szczescie juz przeszlosc wiec albo drastycznie poprawi swoja gre albo zegnajac jednego wysysacza pieniedzy, bedziemy musieli sie przygotowac na godnego nastepce