|
Akurat odnośnie Komorowskiego, to ja się im nie dziwię, fakt, faktem rundę zagrał tylko jedną porządną póki co, ale że potencjał jest tego nie można mu odmówić. Ale nie wiem co jest nie do zrozumienia. Legia zarabia na swojej marce. Przypatrz się - biorą Bronowickiego (ceny za Transfermarkt, bo nie chce mi się szukać wiarygodnych źródeł, ale pewnie są zbliżone) za 200 tys. euro, po dwóch latach sprzedają za ok. 850 tys., w jego miejsce przychodzi Wawrzyniak za 300 tys. z Widzewa (który też w sumie niewiele pokazał, połowa kibiców Widzewa w sumie była zadowolona, że sobie idzie), teraz odchodzi za (?) powiedzmy te 1,5 miliona. Przyjdzie Komorowski za kasę rzędu 200-300 tys. euro i prawdopodobnie go sprzedadzą za dwa lata gdzieś. A jeszcze oprócz - był Edson, a teraz jest Descarga - w razie czego. Moim zdaniem akurat w porównaniu z nami, to mają przynajmniej połowicznie obmyśloną tę politykę transferową. A jeśli chodzi o to, że powinni się wzmacniać, a nie osłabiać, to może mierzą siły na zamiary. Nie mają skautów, to nie bawią się w zagrywki typu - potestujemy piłkarzy lub wyszukamy ich za granicą, tylko widzą co jest w polskiej lidze, a co może im się przydać, to biorą (i biorą na pozycję, na którą potrzebują). A u nas? Przez dwa lata szukamy wysokiego napastnika, w końcu trafił się Beto, ale czy wypali - trudno powiedzieć, oby. Ale jeśli nie wypali? Potrzebujemy lewego skrzydłowego, to wciąż testujemy Zieńczuka, Diaza, Pi. Brożka, Niedzielana, a pewnie skończy się na tym, że najmądrzej będzie, jak Boguski tam będzie występował.
Ostatnio edytowane przez eye63 : 29.01.2009 o godz. 17:25.
|