Bronowianin napisał(a):

|
Naszym atutem np. w wyścigu o EURO 2012 było m. in. to, że dysponujemy stadionem w dużej mierze już zmodernizowanym. Powolne tempo prac na Reymonta może jednak doprowadzić do tego, że wyprzedzą nas wspomniane wyżej Wrocław czy Gdańsk i stracimy ten plus. To niewiarygodne jak można w naszym mieście tak podchodzić do sprawy nie tylko budowy stadionu piłkarskiego z prawdziwego zdarzenia, ale też innych obiektów sportowych, które takie miasto jak Kraków po prostu musi mieć (chodzi mi o halę widowiskowo - sportową) - ale to już temat na osobną dyskusję... W każdym razie chciałem tylko powiedzieć, że mimo dobrych chęci nie jestem w stanie tak optymistycznie patrzeć na szybkie ukończenie budowy stadionu Wisły, jakie niektórzy przewidują...
|
Dla mnie Euro 2012 to taka bajka dla radnych i opornych mieszkańców, że warto budować stadion.
Kilka meczy, na które i tak nie będzie można dostać biletów i kilkadziesiąt turystów-kibiców więcej na okres ok. 2 tygodni - umówmy się, korzyści z tego są małe. Ale liczy się
medialność i kreowanie
wizerunku miasta. Dlatego naszym radnym stadion miejski jest tak bardzo potrzebny.
Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że skorzysta na tym Wisła Szanse na mecze Euro 2012 są dla mnie sprawą nie drugo, ale trzeciorzędną. Tak więc tym bym się tak nie martwił.
UEFA ogłosi, które miasta będą organizatorami w okolicach 2010 roku - na tym etapie gotowe będzie prawdopodobnie 3 z 4 trybun, a ostatnia w budowie. Nawet jak władze piłkarskie pokażą nam środkowy palec, stadion zostanie dokończony. I tylko o to chodzi.