Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3875
Stary 28.01.2009, 11:36
Wasza Wysokość napisał(a):Wyświetl post
Dodam coś od siebie.

To nie losy poszczególnych zawodników są ważne, a samo zjawisko. Przypadek Pogoni nie tylko stanowił farsę procedury zwanej ruchem transferowym, ale też stał się niebezpiecznym precedensem. Nie chodzi tu może o narodowość piłkarzy, bo znamy kluby "narodowościowe", ale o sposób pozyskiwania i traktowania ich. Zalatuje tu i handlem ludźmi i niewolnictwem, oczywiście z zachowaniem określonych proporcji.
To nie do końca tak. W wielu krajach drużyny 2-3 ligowe sprowadzają "piłkarzy" z Brazylii, "koszykarkę" z Dominikany czy "szczypiornistkę" z Filipin.

Część z nich nawet gra półamatorsko w klubie, ale oni przyjechali do pracy jako kucharze, sprzątacze, kelnerki etc. To zwykła migracja niewykwalifikowanych pracowników pod płaszczykiem profesjonalnego (?) sportu. W ten sposób łatwiej im dostać pozwolenie na pracę, a i klub dostaje jakąś dolę.

Problemu by nie było, gdyby wyludniająca się Europa - w tym i Polska - tak kurczowo nie zamykała granic przed cudzoziemskimi pracownikami. W takim Krakowie już powoli nie ma kto pizzy rozwozić, bo Polakom się nie chce. A taki Filipińczyk zrobi to z przyjemnością, i to taniej.

Ale to już temat na osobną dyskusję.

W każdym razie Brazylijczycy z Pogoni nie byli ofiarami. Przeżyli przygodę życia - trafili do Europy, coś tam zarobili, choćby i na lewo i wrócili do siebie.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując