Co za dzień...! Najpierw uważne śledzenie meczu Niemcy - Dania;/ Jak na złość cały czas remis musiał się utrzymywać... aż do ostaniej minuty! Później mecz Polaków... ileż irytacji:/ To jest drużyna! Już sam nie wiedziałem co myśleć jak na boisku pojawiali się kolejno Jaszka, Bielecki, Jurasik czy wkońcu Gliński, a szło ciągle jak po grudzie...;/ Sami powiedzcie co wtedy myśleliście? Wierzyłem w ich przebudzenia i swoją rolę wykonali... Wenta tą drużynę stworzył i chwała mu za to, że nią tak świetnie dowodzi!

Chciałem by zagrali z Chorwatami... jakieś dziwne przeczucie, że będzie wygrana...
