Wyświetl pojedynczy post
w0lno.
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#678
Stary 27.01.2009, 23:11
Co tu dużo mówić/pisać... tych emocji się po prostu nie da się opisać. Powiem szczerze, że po obronionym rzucie Bieleckiego [swoją drogą zaczął grać w najważniejszym meczu] zwątpiłem. Od tego momentu miotałem się po domu, bałem się spojrzeć w TV. Wracam po 1-2 akcjach, powoli odrabiamy straty. Nadzieje odżyły. Zacząłem liczyć na cud... Remis, przerwa na żądanie Norwega - nie wiem jak Wy, ale ja pomyślałem, że Wenta ma nierówno pod kopułą . Koniec czasu. Zaczyna się akcja. Norwegowie tracą piłkę, rzut i... szał radości. Połowa osiedla obudzona . Ehh... oby więcej taki pięknych momentów w naszym sporcie. Mam nadzieję, że nie zaprzepaścimy takiej okazji i wreszcie zdobędziemy złoto. W końcu dostaliśmy szansę od samego Boga.
Co do naszego kolejnego rywala, w wybieraniu mniejszego zła wolę jednak mimo wszystko Chorwatów. Z Francuzami nigdy nie grało nam się dobrze.

TSWalos napisał(a):Wyświetl post
A niech mi ktoś powie... Ta Chorwacja to dobra jest
- gospodarz turnieju
- światowa czołówka
- mają najlepszego zawodnika świata Ivano Balica

PS. Mógłby się odbyć jakiś mecz Polska - Norwegia... liczyłbym na liczną grupę przyjezdnych
Powód: bo tak ładniej ;]
Ostatnio edytowane przez w0lno. : 27.01.2009 o godz. 23:16.
Odpowiedz cytując