Parę minut temu zapomniałam, że mam skręconą nogę,, To był bardzo bolesny skok radości,,, ale po wytarciu łez pierwsze co zrobiłam napisałam do taty "Żałuję, że nie udało Ci się zarazić mnie piłką ręczną dawno temu. A nasi szczypiorniści to muszą być dobrzy ludzie, że mają takie szczęście."
DLATEGO ja ZAWSZE wierzę DO KOŃCA.
Takie momenty są piękne a zwycięstwo smakuje 10 razy lepiej. Teraz tylko po złoto wypada siegnąć

.