Uff... Ale emocje. Dawno się tak nie denerwowałem. Mecz się już dawno skończył, a mi serce nadal walki jak szalone

. Widzę jednak, że nie tylko ja tak emocjonalnie przeżywałem ten mecz.
Fajnie, że tyle ludzi zaczęło się interesować ręczną. Kto wie... może zacznie się zajawka na szczypiorniaka.
1 mecz - 2 powody do radości:
* mamy szansę na wejście do półfinałów,
* odpadł nasz ukochany sąsiad.
Aro1234 napisał(a):

Nie prościej SZFABOM
PS.
Auf Wiedersehen Deutschland!