|
No jasne. Rozmawiamy o problemie i nie ma to wyglądać na mądrzenie ludzi, których problem kompletnie nie dotyczy. Bo przecież dotyczy całego społeczeństwa.
Chodzi o odpowiedzialność, którą napierw bierze na siebie parlament uchwalając taką a nie inną ustawę, a w dalszej kolejności społeczeńśtwo, które musi się do takiej ustawy zastosować.
Jedno jest pewne, jakiekolwiek będzie rozwiązanie, część będzie niezadowolona.
|