prawnik25 napisał(a):

Źle to potraktowano kiedyś Kazia Moskala, co do tej pory pamiętam. Rozmowy o przedłużeniu kontraktu odwlekano do końca sezonu, po czym po fecie mistrzowskiej powiedziano mu "do widzenia".
Baszczu ma jeszcze pół roku kontraktu - w dodatku może już teraz podpisać umowę z Grekami i naciskać na Wisłę, by puściła go w tym okienku. To komfortowa sytuacja.
Wiadomo, że Baszczu ma 31 lat, za granicą nie gra i chce jeszcze dorobić do emerytury. W Wiśle na porównywalne pieniądze liczyć nie może, więc wybór wydaje się prosty.
Nie ma jednak co dorabiać do tego zbędnej ideologii. Lubię Baszcza, zagrał dla nas sporo meczy i życzę mu jak najlepiej. Ale klub nie jest w niczym winny, nie ma obowiązku już teraz decydować się na podpisanie kontraktu.