|
Równie dobrze mogłoby to brzmieć tak:
Adrian Sikora wraca do zespołu Ekstraklasy, ale to tylko odwiedziny. Jak podaje dziennik Polska filigranowy napastnik odwiedził Wisłę Kraków.
Były napastnik Groclinu nie może się w hiszpańskiej Murcii odnaleźć, nie zna języka, więc nic dziwnego, że chciał troche porozmawiać ze starymi znajomymi. 29-latek wróca do kraju ...tylko na urlop.
Negocjacje pomiędzy dyrektorem Wisły Jackiem Bednarzem i agentem zawodnika Jarosławem Kołakowskim są wielką brednią. W Murcii Sikora ma kontrakt, który gwarantuje mu 350 tys. euro na sezon, więc wiadomo, że mistrz Polski takiej kwoty mu nie zapłaci.
Nie wiadomo również na jakiej zasadzie napastnik miałby trafić do Krakowa, a to świadczy o "jakości" gazety wypisującej takie artykuły.
Gdyby informacje gazety się potwierdziły, to byłby to dziwny transfer. W Krakowie od dawna bowiem powtarzają, że szukają napastnika (przyp. red. którego znaleźli), ale wysokiego i umiejącego grać tyłem do bramki. Niski, zwinny Sikora to zupełne zaprzeczenie rzekomemu transferowi.
Warto dodać, że Sikora odwiedził Wisłę w Hiszpanii podczas niedzielnego meczu z FC Basel. Zawodnik doskonale zna się z trenerem Maciejem Skorżą z czasów wspólnej pracy w Groclinie.
Polski napastnik w Realu Murcia przebywa od lata ubiegłego roku. Wcześniej miał doskonały sezon w Orange Ekstraklasie, w którym strzelił 16 goli.
co za pierdoły wypisują
Jest jeden klub dla którego warto żyć...
..:::WISŁA:::..
... i nie zmienia sie nic!!
|