|
Jak dla mnie, to ta cała "dyskusja" jest pozbawiona głębszego sensu. Wzajemne pojechanki kibiców Wisły i Lecha, słabe pyskówki, z obu stron. Po co to komu?
Z przykrością muszę również stwierdzić, że to studio i bbnba mieniący się kibicami Lecha co rusz słabymi napinkami prowokują Wiślaków i robi się z tego wątku szambo. Bez sensu. Fakty są proste- to Wisła zdobyła w XXI wieku 5 mistrzostw Polski , to również Wisła zagrała w 1/8 finału Pucharu Uefa. Lech to drużyna która dopiero ma plany dorównać tym osiągnięciom, poprzez mądre transfery i ciągły rozwój klubu na płaszczyźnie piłkarskiej i kibicowskiej. Bo nie muszę chyba mówić, jak wielkie znaczenie dla rozwoju klubu płkarskiego mają kibice, ich doping, obecność na wyjazdach itp.
Teza że wielu sobie przypomniało o Lechu teraz, w dobie sukcesów, również nie mija się z prawdą. W czasach WKP Lech Poznań, kiedy klub spadł do II ligi i o mało nie spadł do III, na mecze chodziło niewiele osób. Dopiero w sezonie w którym powróciliśmy do I ligi stadion zaczął się zapełniać, to były moje osobiste początki kibicowskie na Lechu, dużo pasji, zaangazowania itp. Później przyszła fuzja z Amicą, teraz też sukcesy... i na pewno też sporo przypadkowych osób na stadionie. Nie neguje tego. Sami na pewno to przerabialiście przy okazji tych 5 tytułów MP w XXI wieku no i tych starć z Barceloną w el.LM czy też dojścia do 1/8 finału Pucharu Uefa.
W lidze wszystko otwarte, jest Lech, Legia i Wisła z szansami na mistrzostwo. Różnice punktowe to zaledwie 3 pkt, więc wszystko się może zdarzyć, tym bardziej jeśli Lechowi udałoby się zajść dalej w Pucharze Uefa- Udinese ostro dołuje. Kto będzie się cieszył, jak będzie -okaże się.
Także jak widzicie, można bez napinki. Jeśli chcemy podyskutować o Wiśle, Lechu czy innych klubach Polskiej Ekstraklasy- to trzymajmy jakiś poziom. Jeśli tego nie potrafimy- to najlepiej nie zawracajmy sobie dłużej głowy (tyczy się to też studio i bbnba ).
Ostatnio edytowane przez Gramzino : 26.01.2009 o godz. 23:42.
|