Tofiku, scenariuszem nazywasz prognozy, czy opcje, które winny się zdarzyć byśmy awansowali?
To, że rzuciłem tymi wynikami, to raczej oznaka nadziei i wiary w to, że wszystko jutro pójdzie po naszej myśli, a przecież takie właśnie stosunki wynikowe mogą wziąć w łeb - vide mecze z soboty i niedzieli.

Wyżej były wspominane opcje/scenariusze, które nam są potrzebne byśmy awansowali, bowiem niektórzy nie wiedzieli, co i jak nam do sukcesu trzeba.
Obyśmy za 24 godziny byli w Raju, zwanym półfinałem!
