|
Trzech króli wchodzi do stajenki w Betlejem , jedenuderza głową o belkę i głośno jęczy " O Jezu"
Na to Matka Boska do Józefa -"Widzisz , Jezus , to jest imię , a nie jakiś Stefan"...
Kolega do kolegi :
-Wiesz co , moja stara to straszny niechluj-Dla czego?
-W domu ciągle syf , brud i smród ,okna zababrane ,kurze nie powycierane , mieszkanie zaśmiecone od tygodni. Nawet odlać się nie ma gdzie , bo w zlewie pełno brudnych naczyń....
Pewnego razu zdarzyło się , że uczeń Mistrza kung-fu przeszedł z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej próby. Rzekł mu wtedy Mistrz:
-Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę opartą o kamienie.
Poszedł uczeń , i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drzewa . Nie uląkł się jednak i gołą dłonią uderzył tak mocno , że pękła i dwie połówki spadły na ziemię.
-Dobrze wykonałeś zadanie-rzekł Mistrz- Teraz czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście . Poszli do gospody , tam ujrzeli dwóch bandytów bijących niewinnego człowieka
-Czyń co trzeba -rzekł Mistrz . Rzucił się uczeń w wir walki, jednak zaraz wyleciał za drzwi z podbitym okiem i bez zębów. Wrócił zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole rodzinie rzekł:
-Plac poszedł dobrze , ale spier_oliłem na mieście.
|