DysoN,
na tak zakreślonym poziomie ogółu to jest trochę rozmowa o niczym -
polityka polega na wprowadzaniu w życie jakichś zasad / idei (choćby były to nawet najnższe pobudki) => wychodzi zatem z jakichś pojęć, definicji. I tak np. stwierdzenie
"światopogląd centroprawicowy, lekko konserwatywny" nie jest możliwe do zdefiniowania jeżeli nie określimy, co to jest konserwatyzm a co wyróżnia prawicowość. Diabeł tkwi w szczegółach, a może jeszcze dokładniej - w rozumieniu pojęć takich jak
wolność, własność, jednostka, naród, państwo i zależności między nimi.
Zdaję sobie sprawę, że taka debata tutaj toczy się od lat kilku, może nie w jakimś całościowym ujęciu ale jednak: każda sprawa, każdy akt polityczny jest rozpatrywany przez Was (forumowiczów) w kategoriach prawda - fałsz, interes jednostki / grupy vs interes społeczności / narodu/ ogółu.
Dlatego nie chcę się tu wgłębiać w jakąś megaszczegółową rozkminę na kolejne"pińcet" stron (system "bieżączki", czyli komentowania aktualnych spraw w polityce to chyba jedyny racjonalny i sprawdzony sposób debatowania na tym forum - co komu da samookreślanie się czy przedstawianie swoich poglądów "w ogóle" i jak się do tego odnosić

) - ale jedną sprawę skomentować muszę. Piszesz, że:
DysoN napisał(a):

|
Ogolnie rzecz biorac doceniam roznorodnosc zarowno rasowa, kulturowa jak i pogladowa i jako taka generalnie jest ona pozytywna gdyz obcujac z roznymi punktami widzenia, majac wiecej okazji do dyskusji uczymy sie spogladac na sprawy na rozne sposoby. Te korzysci z nawiazka powinny rownowazyc wszystkie tarcia i niepokoje jakie takze wiaza sie z duza roznorodnoscia kulturowa i rasowa, ktore niechybnie sie wtedy pojawiaja.
|
a zaraz potem:
Cytat:
|
[...]posznowanie tracycji nie zmieniajace sie w pseudonarodowosciowy belkot, poszanownie rodziny, wysoka kultura polityczna, racjonalizm, brak demagogii, skupienie sie na jak najlepszym systemie edukacji)[...]
|
1. Doceniasz różnorodność rasową w 1 państwie? Dasz przykład takiej pokojowej koegzystencji ras (nawet nie narodów), a co za tym idzie - kultur i cywilizacji

Francja "podpalimy brykę/meczt/synagogę", może UK "arabskie sądy", może USA "punkty za pochodzenie"?
2. Poszanowanie tradycji? Jakiej? Której? Co znaczy "pseudonarodowościowy"

? To znaczy rasistowski, czy może narodowy?
W takim miejscu powinno paść nazwisko Koneczny, ale żeby nie wyjść na tandetnego buca zasłaniającego się autorytetem (mało znanym w dodatku), napiszę od siebie - nie ma według mnie możliwości współdecydowania i pokojowego ścierania się 2+ cywilizacji / ras / kultur na jednym terenie. I to nie tylko na poziomie praktyki - z założenia.
Praktyka tylko potwierdza coś oczywistego - różnych podejść do jednostki / narodu / społeczeństwa / wolności / własności
(nie mówiąc juz o religii, która wszystkie te definicje próbuje tłumaczyć) NIE DA SIĘ uregulować za pomocą pieknego słowa "tolerancja" ani nawet "racjonalizm". Człowiek w życiu nie podejmuje przecież tylko i wyłącznie decyzji racjonalnych, rasy & kultury oddziela takze estetyka.
A zresztą, chcesz nakazywać komuś racjonalność w swoim postępowaniu? Chyba tak bo
piszesz :
Cytat:
|
wymuszanie wiekszej ze tak to ujme "swiadomosci obywatelskiej" na ludziach by mogli oni decydowowac o jak najszerszym spektrum swojego zycia i brac za nie odpowiedzialnosc
|
Wiem, że czepiam się słów, ale taki to już urok forum - słowa słowa słowa.
Pzdr
Aha, jestem na prawo

i sam powiedz, kto by się domyślił?