|
Nie no kłerwa paranoja.
Przychodzi napadzior z Brazylii, były gracz Palmeiras, druzyny ktora jakas tam markę w Ameryce Południowej ma
i nagle jest sikanie ze szczęścia że gościu podczas treningu popisał się soczystą główką. Gdyby to strzelił uliczny żul którego zakontraktowalismy to mozna sie cieszyc, ale nie jesli jest to zawodnik ktory zarabia grajac w pilke.
On na treningu to powinien bramke za bramką ładować.
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|