Pablo84 napisał(a):

No a myślisz, że legioniści nas szanują? Napewno też nie, tylko są na tyle mądrzy, że o tym nie piszą.
Studio ma swoje postępowanie i pewnie ma ku temu powody.
Nie róbmy z igły widły.
|
To zależy, co rozumiesz przez "szacunek".
Myślę, że z forumowymi legionistami nie jest tak źle, goście są wystarczająco dojrzali, że chyba nie muszą się obnosić ze swoją odmiennością.
Teraz Amica ma dobrą rundę i mamy najazd chorągiewek(wystarczy spojrzeć na daty rejestracji niektórych z nich), które przyszły nas ewangelizować i wprowadzać tutaj cywilizację białego człowieka, na zasadzie "nie szanujemy was, jesteście ciemiężyciel narodu wybranego i w ogóle, ale fajnie tutaj z wami pogadać".
Trochę to śmieszy, ale co kto lubi. Mnie to nie wzrusza, przeżyliśmy kibiców Beitaru, przeżyjemy i pyry. Jak dobrze pójdzie, to paru "wirtualnych" od nas się przerzuci i będzie spokój.
Zresztą - poczekamy, zobaczymy, jak
7 będzie chciał, to oszczędzi chłopakowi dylematów moralnych z cyklu "wchodzić na forum tych ..., czy nie".
Kamson napisał(a):
|
Jakie derby stolicy? Warszawa - Grodzisk to derby?
|
Wiesz, jedną z cech dystynktywnych naszej piłki jest jej umowność. W Polsce pojęcia takie jak "technika", "wyszkolenie", "napastnik", "pomocnik" czy "obrońca" znaczą zupełnie co innego niż na Świecie. Weźmy takiego Wiśniewskiego, albo Moskałę - u nas takich gości tytułuje się "zawodowymi piłkarzami", a ten drugi ma nawet status Reprezentanta Polski, a w takich Niemczech albo Czechach z uśmiechem kwitowano by ich status amatora. Pomijam też takie przypadki, jak zamarznięta podgrzewana murawa albo zadaszenie z folii(jeden z lepszych numerów Polonii, zanim zniknęła z futbolowej mapy Polski), brak prądu na sztuczne oświetlenie...
Jednym słowem - lepiej nie drążyć, dlaczego czasami klub A to klub B, a gdyby to się okazało wygodniejsze - to jest akurat odwrotnie, gdyż grozi to schizofrenią, a przecież zdrowie najważniejsze
Ostatecznie: skoro Amica - Legia to derby Polski, to czemu Groclin nie miałby rozgrywać derbów z Legią Warszawa?