skttrbrain napisał(a):

Widzisz studio, rzucasz się, a tak naprawdę nie masz za wiele do powiedzenia, o czym świadczą Twoje wcześniejsze posty. Nie gramy na licencji Amiki, graliśmy. Rok. Jeden. A graliśmy dlatego, że WKP był stowarzyszeniem, a żeby mógł stać się SSA, czego wymagał od nas PZPN i inwestor, musiałby przejść czasochłonną restrukturyzację, procesi rokowań z wierzycielami etc. A na to nie było czasu, bo sezon się kończył. I wymyślono wersję na skróty, czyli odkupienie 'praw niematerialnych' od WKP, który mając w ręku olbrzymią sumę pieniędzy, miał z założenia sam spłacać swoje długi.
Ciekawe, że sam nie stosujesz się do swoich populistycznych apelów o 'nie napinanie się kolegów z Poznania' (co jest ciekawe, bo i ja, i bbnba, tego nie robimy tylko rozmawiamy, do tego służy forum), a spinasz się w co drugim poscie.
sorka za rozmywanie
eot
|


Następnym nam opowiesz bajke o czerwonym kapturku żeby udowodnić (a może bardziej wmówić samemu sobie) jakoby Lech to Lech z krwi i kości a z Amicą ma tyle wspólne że odkupił od nich obiekt we Wronkach gdzie mogą trenować i grać rezerwy?
Ktoś wcześniej zadał pytanie--->w jaki sposób można kupić tradycję i historię


Bo obecny "Lech" ją kupił o czym mówi sam Rutkowski więc omińmy proces wypierania się że tradycja i historia nie były przedmiotem targu bo gdyby nie były to dziś na stadionie Lecha goniłaby jedenastka w czerwonych koszulkach z pingwinem na piersi.