|
Moim zdaniem wszyscy w jakimś stopniu mamy rację i na bazie naszej powierzchownej argumentacji można sformułować wyważony program reformatorski daleki od szaleństwa ,które mogłoby położyć klub finansowo w jeden sezon. Rzecz leży w tym ,że póki co doradców to sobie Cupiał sam dobiera. Wiadomo,że przy bogatym człowieku zawsze chce żerować stado drobnych hochsztaplerów ,którzy próbują się za wszelką cenę dorobić. W moim przekonaniu przede wszystkim w Wiśle brakuje ludzi ideowych ,kompetentnych ,pomysłowych, młodych ze świeżym spojrzeniem na rzeczywistość chcących się uczyć od tych którzy na własnych błędach wypracowali pewne mechanizmy np. kluby na Zachodzie. Dotąd dopóki Cupiał nie zainwestuje swoich pieniędzy ale także zaufania w pion zarządzających i organizujących nasz klub z wyżej wymienionymi cechami to nadal będziemy dreptać w miejscu. To kosztuje ale również przynosi odpowiednie rezultaty. Cupiałowi i jego ludziom w Wiśle można było wiele wybaczyć przez tę dekadę ale chyba już pora wyjść z piaskownicy i pójść dalej.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 25.01.2009 o godz. 13:33.
|