Co do bombowca to chętnie

ale niestety nie mam takich możliwości
A co do samej pracy to:
Prace zaczynam o godzinie 7:30, a o 15:30 jade do domu (nie licząc służb, takich jak np. podoficer dyżurny, czy kontrolny na kompanii, ale z tym sie liczą dodatkowe pieniądze do pensji)

. Siedze w kancelarii pomagam ustalac grafik służb, przepustek, czasami ide do sztabu załatwic jakies dokumenty, jade z żołnierzami na lotnisko żeby się nie nudzili

W sumie to tą pracą namęczyc się nie można
