|
Tak delikatnie , bez obrazy , SUBIEKTYWNIE!
Drodzy Wielkopolanie (bo chyba Wołoszański to kiedyś rozszyfruje czy Wy Amica czy Lech) z faktami i prawdą się nie dyskutuje. Zapewne znacie dobrze historię swojego ,czy też swoich dwóch klubów.
Otóż ja Amikę pamiętam dobrze od momentu walki o awans do ekstraklasy. Liczyła się Wisełka , Zawisza , a zwłaszcza Amika i Śląsk. Już wtedy działy się cuda sędziowskie ,. a finał dobrze pamiętmy (mecz zeŚlęzą, sędzia Kasierski "oddaj kuchenkę" itd.) Kraków oburzał się i płakał a reszta się śmiała.
Ojcem duchowym waszego (?) klubu był niejaki Ryszard F.czyli " fryzjer" -tak ,ten sam.
Później był mecz o PP z Aluminium (pamiętacie jako Wielkopolanie?) apogeum tupetu, korupcji i oszustwa.
Oczywiście nikt nikogo nie ukarał, nikt nic nie udowodnił , dawno , nie prawda , brak dowodów itp.
Dla mnie klub założony przez skorumpowanych cwaniaczków , oszustów i złodzieji przeniósł swoją siedzibę do Poznania , bogaty wieśniak zajął miejsce biednego z miasta , przejmując jego nazwę. Amen.
Wy w Lechu z tego co pamiętam też lubieliście "ponmieszać" w nazwach i skrótach byle tylko za siebie nie płacić. KKS,PKP,WKP.. też pewnie chodziło o czusty sport, sukces , uczciwośc i poznański porządek.
Reasumując pytam: bardziej byliście mistrzem w 1993 czy bardziej dzisiaj jesteście Amiką.(Lechem)?
|