|
Widzę, że nie do końca zostałem prawidłowo zrozumiany.
1. eye63 - o jakiej Ty mówisz zabawce ? Czy Tobie nie pomyliły się pojęcia ? Czego Ty więcej wymagasz od Cupiała ? Mistrz po mistrzu lub w najgorszym przypadku wicemistrz. Budżet od lat jeden z najwyższych w kraju. LM czy puchary o krok przed nami , wystarczyło go tylko wykonać, ale zabrakło profesjonalizmu, czyli w sumie nie wielu wzmocnień realnych, za te same środki, co opłacana armia piłkarzy pod te cele nieprzydatnych. Nie ma znaczenia jaką fortuną obraca Cupiał i TF i gdyby Wisła była zabawką a obecnie już niechcianą przez Cupiała, to leżelibyśmy już w kącie albo gdzieś, gdzie mistrzowskie światło dzienne nie dochodzi a wiesz dlaczego ? Dlatego, że nie miałby kto pozwalać sobie napisać, że Wisła to zabawka, gdyż walka o byt w ekstraklasie nie pozwoliłaby nam na takie frywolne rozważania, a nadmiar kłopotów by nas przytłoczył. Miłość Cupiała wyraża się właśnie teraz, gdy mimo kłopotu długu, walczymy nadal o mistrza. Nikt nie przeczy, Cupiał uczestniczył w tych błędach, ale obarczanie go wyłączną prawie odpowiedzialnością za błędy klubu, to bezmyślne lub tendencyjne pomówienie. Sam krytykowałem formę pożyczki inwestycyjnej i wiele innych działań czy zaniechań działań Cupiała, ale czy choćby tylko owe przytoczone sznurki, samodzielnie sprowadziły i sprowadzają nam piłkarzy bez sensu i nie ważne czy za kasę czy czy też nie ? Można było inaczej ?. Dyletanctwo Cupiała było usprawiedliwione, ale czy dyletanctwo Kapki lub Miętty i innych Wiślaków może być usprawiedliwione ? To na kim miał się oprzeć Cupiał od kabli ? Czyż to nie Wiślacy od piłki nożnej powinni dawno temu, wprowadzić w klubie Cupiała profesjonalizm i dbać o stabilizację i rozwój klubu oraz o zdrowy bilans finansowy, aby zachować takiego sponsora na wieki i jeden dzień dłużej ? Przecież byli nie raz u sterów klubu Cupiała, choć nie musieli tam być aby i tak w ten sposób dbać o Wisłę, choćby poprzez bezinteresowne acz rzetelne doradzanie Cupiałowi.
2. Flamengista - Każdemu klubowi przydażyła się jakaś Valarenga i Tibilisi oraz zepsuci piłkarze, ale to nie oni są odpowiedzialni za brak profesjonalizmu w klubie, który nie pozwoliłby im na amatorski minimalizm lub zawitanie w naszym klubie w ogóle. Zgadzam się ze skrajnym pechem w pucharach i nieprzewidywalnością w piłce, ale to także nie powód braku profesjonalnych struktur i działań w klubie. Ano właśnie, baza szkoleniowa, stadion i scouting oraz stabilizacja na newralgicznych dla spójnej polityki klubowej stanowiskach, jest sensem mojej wypowiedzi. Ile wody w Wiśle musiało upłynąć, aby miasto mogło rozpocząć budowę stadionu po dojściu do ugody między TS i SA ? Baza szkoleniowa doszła do ustaleń wewnątrz Wiślackich kiedy ? Dopiero po ogłoszeniu Krakowa, miastem Euro 2012. Czy Kapka dawno temu a nawet Miętta niedawno, nie mogli zapoczątkować przeorganizowania klubu na profesjonalnych zasadach, w ramach etapowego wprowadzania realnego planu tego przeorganizowania ( scouting, baza itd ) ? A my kibice ? Gdzie jest PR marketingowców z ramienia SKWK w klubie Cupiała ? W oświadczeniach SKWK o kibicach non grata, czyli sukcesu ? A kim jest Cupiał ? Pierwszym z pierwszych , kibiców sukcesu, jak sobie myślę i czy on też jest persona non grata ? . Czemu nasz stadion jest pełny w jednej tylko trybunie a nie w i tak okrojonej całości ? Czy mamy aż tak drogie bilety, jak w Poznaniu ?. Czy coroczny mistrz i gra w pucharach Wisły Cupiała, to za mało aby stadion wypełniał się tak , jak w Poznaniu ?
3. darotsok73 - jak myślisz, dlaczego Cupiał szukał miodu u obcych działaczy a nie u Wiślaków ? Bo Kapka a nawet jego prawa ręka Praski i wielu innyh, miast stworzyć scouting i profesjonalne struktury klubu, to wynajdywali Mandziarów itp. Pecunia non olet - motto dla wielu z nich a Wisła to dla nich nie tyle klub życia, co klub do życia z kieszeni Cupiała. Przecież to studnia bez dna, jak wielu sobie myśli. A nawet jak się wyczerpie lub znudzi i odejdzie, to i lepiej nawet, jak im się wydawało i chyba nadal wydaje. Nieważne o jakie cele wtedy Wisła grać będzie, ważne że znowu rządy swoje stanowić będą i tyle.
4. 1q2 - komunistyczni działacze sprawdzili się w kablach, bo tam bez układów trudno było rozpocząć drogę ku gwiazdom. Ale Biała Gwiazda to już inna sprawa. Tutaj Cupiał był europejczykiem a piłka polska, komunistyczną patologią. Wybór pracowników był świadomy, gdyż realia naszego bagna podpowiadały Cupiałowi, że profesjonaliści z zachodu zażądają kwot nierentownych dla Wisły w polskim wydaniu, bez stadionów i z korupcyjną ligą. Jak się okazało, dyletanctwo naszych działaczy , kosztowało Wisłę nie wiele mniej, niż zatrudnienie profesjonalistów, ale czasu już nie wrócimy. Trzeba zmierzyć się z tym co mamy i czekać na poprawę czasów i losu a w międzyczasie nie dać konkurencji za wygraną i krok po kroku przechodzić na profesjonalizm. I to mnie boli, że nie widzę tej refleksji w klubie i tych zmian, choćby inicjalnych. Z jednym się nie zgadzam, że trzeba czekać na kolejnego zbawcę z podwiniętymi pod dupę rękami a nie zakasywać rękawy i namawiać Cupiała do zmian na lepsze, swoim zaangażowaniem w Wisłę. Obojętne jaki by nie był właściciel, to musi widzieć w klubie wsparcie jego jądra czyli Wiślaków. Jest Cupiał a nie kto inny i dbajmy o niego, jak o naszą Wisłę, bo to jedno i to samo. Tak to już jest i będzie, jeśli mamy zachować na lata, status wielkiego klubu. Dbajmy o frekwencję stadionową i PR na zewnątrz klubu i walczmy o profesjonalizm w klubie, aby wyniki Wisły potwierdzały ten status. Trenerzy, piłkarze i działacze, muszą czuć nie tylko presję czy oczekiwania, ale muszą także czuć nasze zaangażowanie i wsparcie dla klubu, aby w duchu zrozumienia, dawali z siebie wszystko co najlepsze dla Wisły. Twórczo wytykajmy błędy i dopingujmy ich do coraz większewgo wysiłku, bezwzględnie w oparciu o profesjonalizm a nie amatorski minimalizm.
5. Bronex - i tu leży drugie sedno mojej wypowiedzi. Nikt nie ma wpływu na działanie klubu, poza Cupiałem ? Jakież to bezsilne nasze położenie. Co zrobi Cupiał ? - oto jest pytanie i wszystkich czekanie. Fajnie liczyć na Arabów i inych Romanów, tylko czy napewno ? A jak Cupiał odejdzie i taki Salvator nas przejmie albo Mandziara powróci z propozycją albo i nikt w ogóle ? To jesteśmy na tyle zorganizowani, aby przetrwać w podobnej do obecnej kondycji, do kolejnego Cupiała ? Dobrze to ująłeś w oparciu o polskie realia w sferze naszych potentatów finansowych. Status miliardera Cupiała nie zwalnia szarych Wiślaków od odpowiedzialności za Wisłę i musimy Cupiała wspierać w naprawie klubu, aby i on wreszcie postawił na profesjonalizm, widząc atmosferę twórczych działań z naszej strony ( przede wszystkim dawnych i obecnych działaczy i piłkarzy Wiślackich oraz także kibiców ).
Ostatnio edytowane przez kot : 25.01.2009 o godz. 03:50.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|