|
abstrahując od tego meczu na Śląskim, bo tu jest kwadratura koła czy węzeł gordyjski - obydwie strony mają swoje racje, materia delikatna, tu pieniądze, tu zaszłości, tu honor kibicowski. Słabszy odpuści (tu Górnik, chorzowianie są u siebie i dyktują warunki).
W takich sytuacjach najczęściej wygrywa ten, co wyczuje, kiedy ustąpić. Jako ten mądrzejszy. Tu chyba nikt nie myśli o ustąpieniu, najwyżej by przedstawić się jako pokrzywdzony.
Ani jednej ani drugiej stronie nic to nie da, prócz informacji na całą Polskę, że na Śląsku się żrą i dogadać nie umieją.
Pewnie im się to opłaca, choć ja nie umiem dojść , jak.
|