Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3722
Stary 24.01.2009, 12:04
skttrbrain napisał(a):Wyświetl post
Owy zachodni styl.. Jeśli zakładasz, że to wcale nie jest dobry kierunek w dążeniu do funkcjonowania klubu z aspiracjami nazwijmy to, ponad-lokalnymi, to powiedz, jak Twoim zdaniem powinien się rozwijać polski klub, wychodzący z polskiego korupcyjnego i krętackiego środowiska?
Piszę tylko, że nie wszystkim ten zachodni styl odpowiada. Mi akurat jak najbardziej i kibicuję Walterowi, by udało mu się to tałatajstwo wyplenić ze stadionu. Ale ja chyba należę do wyjątków

BTW: w zasadzie nie ma innego wyjścia, by rozwijać klub. Trzeba powielać zachodnie wzorce. Ale powielanie zachodnich wzorców nie wiąże się z wyrzucaniem ponad 80-letniej tradycji do kosza, graniem na licencji najbardziej umoczonego w korupcję klubu w ekstraklasie i przejmowaniem miejsca w europejskich pucharach po swoim lokalnym konkurencie, który został zlikwidowany.

Jakoś nie mogę sobie odmówić tej złośliwości, ale w Poznaniu zawsze bardzo chętnie przejmują to, co może prawnie można przyjąć - ale do czego nie ma się moralnego prawa. Tak było w 1993 roku, tak jest i teraz...

skttrbrain napisał(a):Wyświetl post
Wymieniając kluby z Wlkp o Warcie zapomniałeś, jak już ktoś wcześniej nadmienił. Zgodzę się, na mapie Wielkopolski mało już zostało klubów w najwyższych klasach rozrywkowych. Tylko co to ma do Lecha? Że kibicuje mu całe województwo? A czy kibic z Zabierzowa czy innego małopolskiego miasteczka z drużyną w pierwszej czy drugiej lidze nie wspiera też czasem Wisły oglądając Ekstraklasę?
Faktycznie zapomniałem o Warcie - ale ile oni mają kibiców? W Wielkopolsce liczy się tylko Lech - to oczywiście nie wasza wina, a ogromna przewaga nad Legią, Wisłą czy Lechią Gdańsk. I nie tylko chodzi o kwestie dotyczące ilości widzów na stadionie, ale także te prozaiczne - np. dotyczące niczym nieskrępowanej możliwości noszenia barw klubowych na mieście.

skttrbrain napisał(a):Wyświetl post
Przejechano się po prawdziwych kibicach? Nie rozumiem co masz na myśli.
Przejechano się, bo zamiast założonego w 1922 roku Lecha jesteście jednym z najmłodszych klubów w ekstraklasie. Data założenia Lecha to 1992 rok, w dorobku macie kilka Pucharów Polski (jak zdobytych, to już wiemy) i Fryzjera.

Gdyby mi ktoś wywinął taki numer z Wisłą, uznałbym że napluto mi na twarz. Oczywiście to wasza prywatna sprawa, ale nie nazywajmy szamba perfumerią Wątku licencyjno-fuzyjnego nie da się zostawić na boku, bo to kwestia absolutnie zasadnicza. Gdyby to jeszcze była fuzja z klubem mającym jakieś tradycje (np. ze wspomnianą Wartą) - to by było to jeszcze do przełknięcia. A tak, to jest moim zdaniem jedna wielka kupa. Przykro mi. Takie jest moje zdanie.

skttrbrain napisał(a):Wyświetl post
Stilic nie trafił się przypadkowo..był obserwowany ponad poł roku. Kupiony był tylko szybiej, niż miał być, bo bano się, że ktoś go nam podkupi.
Nieprawda. Stilić trafił do was po oglądnięciu go na płytach DVD. Nikt nie oglądnął go na żywo, w dodatku Smuda był temu transferowi przeciwny. Rutkowski kupił tego zawodnika za dość spore pieniądze. Zaryzykował, wygrał - i chwała mu za to. Ale z profesjonalną polityką transferową nie ma to wiele wspólnego. To trochę tak, jak z naszym Błaszczykowskim.

skttrbrain napisał(a):Wyświetl post
W dobie kryzysu nasze kluby wyjściowo wydawałoby się, są na podobnej pozycji. Mają podobnie majętnych właścicieli, którzy w minionym roku mocno dostali po portfelach. Różnica leży właśnie w owym 'zachodnim zarządzaniu'. Lech nie dostaje od właściciela nic, Wisła chyba też nie poza reklamą na koszulkach (Telefonika coś za nią płaci?). Lechowi budżet rośnie z roku na rok, w roku 2010 mówi się nawet o 70-80 mln pln. A Wisła od bodaj 3 lat dysponuje praktycznie tymi sami pieniędzmi. I stąd raczej kryzysu bym się nie obawiał (zresztą w Wiśle też nie) bo widać, że kluby generują przychody same z siebie. Poza tym dla Lecha ważny jest fakt, że został on już wyprowadzony ze spółki akcyjnej Amica do rąk właściciela, tym samym przestając być związany z tracącą na wartości firmą. A póki co, Rutkowski, któego sam się obawiałem, jako osoby nie zainteresowanej w gruncie rzeczy piłką, coraz bardziej się wkręca w funkconowanie mojego klubu i co mu trzeba przyznać, ma pomysł na to, jak KKS Lech Poznań SA powienien działać i się rozwijać. 'Zachodnio' i 'profesjonalnie', ale tak, jak ja-kibic bym tego chciał.
To już są totalne bzdury. Sorry, ale sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Wisła od kilku lat tnie koszty, sprowadzając zawodników tanich, jeśli nie darmowych. Właściciel Wisły przeżył już szereg rozczarowań, których nikomu nie życzę: Noż miśka, Valerengę, Dinamo, Kasperczaka i ostatecznie Ateny. To może zrazić każdego entuzjastę futbolu do pakowania kolejnych pieniędzy. Mimo wszystko sytuacja Wisły nie jest zła - bo powstaje nowoczesny stadion, z drużyny odchodzą starzy, przepłacani zawodnicy - jest więc dobry moment na odbicie się w górę. Byle byłoby to zrobione z głową.

"Lechowi budżet rośnie z roku na rok" - rozumiem, że sam rośnie? Finansujecie go tylko i wyłącznie biletami, ew. dokładają się sponsorzy? To chyba jakiś żart. Rutkowski pompuje teraz w Lech mnóstwo kasy. I naprawdę byłoby lepiej, żeby jakiś sukces osiągnął - bo podobne klęski jak w przypadku Cupiała mogą go załamać. Ale od 2 lat klub jest systematycznie wzmacniany, do tego dochodzi stadion - takiego komfortu Wisła za najlepszych tele-fonikowych czasów nawet nie miała.

Na razie jest entuzjazm, zdrowe podstawy menedżerskie i sporo szczęścia. Czas pokaże, czy to wystarczy.

Reasumując: potencjalnie znajdujecie się w znacznie lepszej sytuacji, niż my gdy przyszedł Cupiał. Jest dobry klimat dla piłki, powstają stadiony, łatwiej o grę w LM, walczy się z korupcją.

Jest tylko jeden, poważny zgryz. Gra na licencji Amiki. Ja uważam to za skandaliczne - ale skoro niektórym nie przeszkadza, to...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując