kot napisał(a):

1 Brak bazy i scoutingu z prawdziwego zdarzenia, które to struktury miast roztrwonić szansę z posiadania zaangażowania Cupiała, potrafiłyby ją wykorzystać i już dawno stworzyć Wisłę na miarę marzeń Cupiała i kibiców. Nikt też nie docenia faktu, że Cuopiał nie umoczył Wisły w korupcji i zasłużył na wsparcie a nie kłody pod nogi, tak od miasta jak i dawnych Wiślakow czy kibiców.
2 Niestety ale dzieje się odwrotnie. Klub nadal nie przeorganizował się na profesjonalizm a kolejni trenerzy i działacze działają, każdy na swój struj. Zresztą owocem braku w klubie fundamentów profesjonalnych struktur była skrajna fluktuacja kadry zarządzającej Wisłą. Trenerzy i prezesi zmieniali się jak przysłowiowe rękawiczki, a po każdym z nich Wisła była jeszcze bardziej osłabiona brakiem spójnej i stabilnej polityki sportowo-finansowej.
3 Dokonał się podział na tzw. pracowników TF i TS, wzajemnie się zwalczających, czego dowodem była choćby sprawa stadionu i bazy szkoleniowej. Miasto także nie potradiło wykorzystać wizytówki, jaką dla niego była Wisła pucharowa a nie derby z Cracovią, jak zbyt wielu z nas uważa.
4 Atmosfera wokół klubu zmusiłaby nawet Cupiała do przejścia na pożądany profesjonalizm, gdyż nikt nikogo nie podejrzewałby o niecne cele a sukcesy Wisły potwierdzałyby słuszność działania w zgodzie i stabilizacji na rzecz jednego wspólnego celu - Wisły europejskiej.
Przepraszam, że wielu z Was zaboli to co napisałem, ale tak to widzę. Może czas coś u nas zmienić ? Ja w każdym razie namawiam każdego Krakusa i nie tylko do jeszcze mocniejszego dopingowania klubu, tak drużyny podczas meczów, jak i działaczy do stworzenia solidnych struktur funkcjonowania naszego klubu.
Czy będą czy nie transfery na miarę potrzeb klubu, musimy jak nigdy dotąd kibicować naszej drużynie, bo Wisła to mistrz i tyle w temacie.
|
Szanowny Kocie, jeśli pozwolisz będę polemizował, z powodu obszernego jak zwykle treściowo posta, z kilkoma kwestiami wyłącznie. Po pierwsze nie zgadzam się ze stwierdzeniem
zmarnowaliśmy fascynację Cupiała Wisłą. Toż to nie ten sam Cupiał jeszcze niedawno zapewniał o miłości do Wisły i nawet jeśli, za przeproszeniem, sra pieniędzmi, to kim on jest żeby traktować mój klub jak zabawkę?
Nie pozwolę na oddzielenie zmarnowanego potencjału od Cupiała, bo w moim mniemaniu to głównie jego zasługa. Owszem, oddam to co mu należne, ale tak jak już nieraz pisałem, minusy głęboko zaczęły zakrywać plusy.
Ad. 1 Ale czyja to wina? Dobrze widać kto pociąga za sznurki przy podobnych decyzjach, po drugie co to jest zaangażowanie Cupiała? Pożyczka, która teraz nie daje nam oddychać pełną gębą i zapewne przez następnych kilkanaście lat nie da - i kto steruje pożyczonymi pieniędzmi? Przecież to absurd. Pożyczę Ci 100 PLN, ale ja zdecyduję na co je wydasz, ale tak czy siak musisz mi je oddać i to z odsetkami... A może decydowanie o kolejnych zwolnieniach trenerów i dyr. sportowych?
Ad. 2 Klub nadal nie ma profesjonalnych struktur - prawda, fluktuacja - prawda, brak spójnej polityki sportow-finansowej - najprawdziwsza prawda. Tyle że pieniędzmi Wisły Kraków dysponuje Cupiał, Cupiał zatwierdza, Cupiał ogląda czy dać itd. Cupiał nie wpędził nas w proceder korupcyjny, ale dlaczego do ciężkej... pozwolił na funkcjonowanie działającego na postpeerelowskich zasadach klubu. I dlaczego dalej ten klub tak funkcjonuje? I to praktycznie na każdym szczeblu "firmy" są braki i dyletanctwo.
Ad. 3 Znowu, to nie
my nie stanowimy jedności, to przestarzałe urzędasy nie stanowią jedności. Każdy chce na każdym zarobić...
Ad. 4 Popieram w zupełności - 1906 %

, przede wszystkim dopingujmy, kibicujmy.
Jeszcze odnoście
jasności w polityce transferowej z powyższych wątków, wydaje mi się, że pod pojęciem
jasnośćktoś rozumiał działanie w ten sposób. Sprzedajmy Dudkę za 2,5 miliona euro, odliczamy 400 tys. za jego wykup z Amici, odliczamy 300 tys. na pensje, odliczamy 500 tys. na potrzeby funkcjonowania klubu - zostaje 1,3 miliona - które mamy zamiar przeznaczyć na zakup nowego piłkarza. Podobne deklaracje robi Lech np. w sprawie biletów.