ja tak samo w przedszkolu się bawiłem ale to dziewczyny szybko uczyły się szybko biegać a nie my
a dziwi mnie jedno że Kurt C. jest odemnie starszy i to dużo starszy
to ja dodam coś od siebie

:
-wchodzenie na dach przychodni
-łapanie robaków itd. do wiaderek z sitkami(żęby nie uciekły) wsadzaliśmy tam też roślinki itp. żeby robak itd. "czuł się jak w domu"
-W piaskownicy robienie Miast dla robaków pamiętam że byłem najlepszy
-pierwsze papierosy w podstawówce (6 klasa)
-palenie majeranku i później myśleliśy że mamy faze (6klasa)
-budowanie snow parku(ostatnio)

-SANKI FREESTYLE czyli kto zrobi bardziej szalony trick na sankach(I Klasa GIM.)
-pisanie pisakiem po osiedlu wszędzie TS i zdzieranie wlepek Cracovii

(cos koło 3 podstawówki)
i pamiętam jak w 3 klasie miałem zajawke na Peje to sobie puszcałem na komputerze i grałem w taką gre Disneya więc mieszanka wybuchowa
