skttrbrain napisał(a):

|
W dobie kryzysu nasze kluby wyjściowo wydawałoby się, są na podobnej pozycji. Mają podobnie majętnych właścicieli, którzy w minionym roku mocno dostali po portfelach. Różnica leży właśnie w owym 'zachodnim zarządzaniu'. Lech nie dostaje od właściciela nic, Wisła chyba też nie poza reklamą na koszulkach (Telefonika coś za nią płaci?). Lechowi budżet rośnie z roku na rok, w roku 2010 mówi się nawet o 70-80 mln pln. A Wisła od bodaj 3 lat dysponuje praktycznie tymi sami pieniędzmi. I stąd raczej kryzysu bym się nie obawiał (zresztą w Wiśle też nie) bo widać, że kluby generują przychody same z siebie. Poza tym dla Lecha ważny jest fakt, że został on już wyprowadzony ze spółki akcyjnej Amica do rąk właściciela, tym samym przestając być związany z tracącą na wartości firmą. A póki co, Rutkowski, któego sam się obawiałem, jako osoby nie zainteresowanej w gruncie rzeczy piłką, coraz bardziej się wkręca w funkconowanie mojego klubu i co mu trzeba przyznać, ma pomysł na to, jak KKS Lech Poznań SA powienien działać i się rozwijać. 'Zachodnio' i 'profesjonalnie', ale tak, jak ja-kibic bym tego chciał.
|
Telefonika płaci sporą kasę za reklamę na koszulkach, z tym założeniem, że jest to jednak kasa 'wpuszczona w obieg' bo w większości zostaje zwrócona w ramach tzw. długu Wisły wobec Telefoniki. Nie chcę być tu posądzany o Lechowe lizo-dupstwo(czy też jak kto woli tylną część pralki), ale mi również wydaje się, że Lech jest porządnie zarządzany, chociaż może to złe słowo, na pewno jest zarządzany z jakimś pomysłem. Trudno oprzeć się wrażeniu, że u nas jest to planowanie z dnia na dzień, przy okazji nie licząc się prawie w ogóle z kibicami.
Ogółem jeśli zestawić zarządzanie "Zachodnie" klubem, a zarządzanie właścicielskie, w Polsce, to pierwsze jest jak najbardziej wskazane. U nas Cupiał doprowadził do tego, że wybiliśmy się wysoko ponad stawkę, później przez nieodpowiednie ruchy, z różnym skutkiem walczyliśmy o sportowy sukces, aż w końcu stanęliśmy w miejscu i dajemy się powoli przeganiać. Prawda jest taka, że Ekstraklasa zacznie na siebie zarabiać, jeśli pojawią się właśnie profesjonalne, odcięte od przeszłości, nowocześnie zarządzane marki. Widać, że to idzie w tym kierunku, bo z mapy znikły Amiki, Grocliny i tym podobne - mamy obecnie Wisłę, Lecha i Legię - jeśli chodzi o wydatne marki, do tego zmierza Górnik. Marka, to jest to, co odpowiada za ilość kibiców na stadionie (pikników) i z łatwością można wskazać, kto ma obecnie najlepszą markę w Polsce.