Wyświetl pojedynczy post
skttrbrain
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Poznań

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3694
Stary 23.01.2009, 00:06
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Różnica jest taka, że Lech wygląda na jedyny polski klub w stylu zachodnim. Co wcale nie musi być komplementem. Po prostu staje się sprawnie zarządzanym przedsiębiorstwem.

Na początku dokonano konsolidacji - z mapy Wielkopolski zniknęły Olimpia, Warta, Groclin i Amika, a dawny Lech też praktycznie zniknął, bo gra na licencji Amiki. Trochę tak jak Cupiał i Tele-fonika: wykupił wszystkie fabryki kabli w kraju i stał się quasi-monopolistą.

Obecnie w jednym z najbogatszych regionów kraju jest tylko jeden zespół na futbolowej mapie. Dla porównania: Mazowsze ma tych klubów conajmniej 4 (Znicz, Świt, Legia, Polonio-Groclin), Małopolska też 4 (Kmita, Wisła, Hutnik, Cracovia).

W rezultacie miasto Poznań może budować duży i nowoczesny stadion tylko dla Lecha, bo nie ma konkurencji. To olbrzymi atut.

Dokonując fuzji z Lechem automatycznie przejechano się po prawdziwych kibicach, przyciągając równocześnie kibiców-widzów - takich, których Walter i ITI ciągle bezskutecznie chcą przyciągnąć na Legię. To kolejny warunek do budowy profesjponalnego klubu, bo wierni kibice-ultrasi nie zapełnią 40-tysięcznego obiektu.

Gdy do tego dodamy jeszcze trochę farta (Stilić trafił na Bułgarską trochę przypadkowo, cały zaciąg letni był wyjątkowo udany + stosunkowo słabi przeciwnicy w pucharach) - to mamy sukces jak na nasze warunki.

Mnie jednak bardziej interesuje, jak w dobie kryzysu gospodarczego Rutkowskiemu wystarczy kasy i cierpliwości w budowaniu tego profesjonalnego klubu. Bo że będą jakieś wpadki i kłopoty, to rzecz niemal pewna.
Zaryzykuję polemikę z Tobą

Owy zachodni styl.. Jeśli zakładasz, że to wcale nie jest dobry kierunek w dążeniu do funkcjonowania klubu z aspiracjami nazwijmy to, ponad-lokalnymi, to powiedz, jak Twoim zdaniem powinien się rozwijać polski klub, wychodzący z polskiego korupcyjnego i krętackiego środowiska? Bo w nim póki co tkwi prawie całość ligi, nawet Wisła grająca od paru lat o coś, prezentuje zaścianek na wielu płaszczyznach nowoczesnego sportu.

Wymieniając kluby z Wlkp o Warcie zapomniałeś, jak już ktoś wcześniej nadmienił. Zgodzę się, na mapie Wielkopolski mało już zostało klubów w najwyższych klasach rozrywkowych. Tylko co to ma do Lecha? Że kibicuje mu całe województwo? A czy kibic z Zabierzowa czy innego małopolskiego miasteczka z drużyną w pierwszej czy drugiej lidze nie wspiera też czasem Wisły oglądając Ekstraklasę?

Zgodzę się natomiast co do stadionu, dla miasta to mniejszy wydatek, łatwiej przekonać mieszkańców do budowy jednego obiektu, a nie dwóch. Tyle, że np. problem z Wartą już wystąpił, bo zażądała gry na miejskim przecież obiekcie Lecha i parę spotkań już tam grała. Aż się boję pomyśleć, co by było, gdyby weszła do Ekstraklasy.

Przejechano się po prawdziwych kibicach? Nie rozumiem co masz na myśli. Zostawiając na boku wątek licencjowo-fuzyjny, klub wyraźnie wręcz daje znać, że wierni kibice bardzo się dla niego liczą. Głos kibiców brany jest pod uwagę począwszy od ustalania cen karnetów/biletów, poprzez wpływ na to, jakimi gadżetami klub handluje, czy oddanie ultrasom części parkingu by mogli dorobić na oprawy, skończywszy na gromionej przez Wyborczą polityce sprzedaży wyjazdowych biletów na PU czy wielokrotnym już bronieniu naszego dobrego imienia przez wypowiedzi Zarządu. A to, że obiekt będzie musiał się zapełnić kibicami oglądaczami..cóż, mieści mi się w głowie to, że ktoś kto kibicuje Lechowi może to robić też w inny sposób. Ale daje zarobić klubowi, wspiera drużynę i daje nadzieję, że da się go jakoś wychować. W tej chwili wiernych kibiców Lech ma pewnie z 8-10k, trochę więcej lub podobnie jak Wisła. Tak jak i my, stoicie przed problemem zapełnienia stadionu. Uważasz, że lepiej by było, gdyby na stadion 30k przychodziło tylko 10k ludzi, bo ten wymiar nazwijmy to, 'profesjonalizmu w sporcie' jest zły?

Stilic nie trafił się przypadkowo..był obserwowany ponad poł roku. Kupiony był tylko szybiej, niż miał być, bo bano się, że ktoś go nam podkupi.

W dobie kryzysu nasze kluby wyjściowo wydawałoby się, są na podobnej pozycji. Mają podobnie majętnych właścicieli, którzy w minionym roku mocno dostali po portfelach. Różnica leży właśnie w owym 'zachodnim zarządzaniu'. Lech nie dostaje od właściciela nic, Wisła chyba też nie poza reklamą na koszulkach (Telefonika coś za nią płaci?). Lechowi budżet rośnie z roku na rok, w roku 2010 mówi się nawet o 70-80 mln pln. A Wisła od bodaj 3 lat dysponuje praktycznie tymi sami pieniędzmi. I stąd raczej kryzysu bym się nie obawiał (zresztą w Wiśle też nie) bo widać, że kluby generują przychody same z siebie. Poza tym dla Lecha ważny jest fakt, że został on już wyprowadzony ze spółki akcyjnej Amica do rąk właściciela, tym samym przestając być związany z tracącą na wartości firmą. A póki co, Rutkowski, któego sam się obawiałem, jako osoby nie zainteresowanej w gruncie rzeczy piłką, coraz bardziej się wkręca w funkconowanie mojego klubu i co mu trzeba przyznać, ma pomysł na to, jak KKS Lech Poznań SA powienien działać i się rozwijać. 'Zachodnio' i 'profesjonalnie', ale tak, jak ja-kibic bym tego chciał.
Odpowiedz cytując