a ja napiszę w co się bawiłam:
1. skakanie w gumę
2. skakanie przez "kabel" (nie wysokiego napięcia)
3. zabawa w chowanego
4. z racji mej płci - zabawa w dom - nikt nie chcial być dzieckiem, wszyscy rodzicami
5. zabawa w sklep warzywny - dla zobrazowania: trawa to był szczypiorek, liście to szczaw itp. Każdy miał pieniądze oczywiście - kamyki to monety liście to papierkowe

6. podchody - przez co zwiedziłam większośc śmietników i bram
7. gdy przyszedł czas na pierwsze relacje damsko-męskie

bawiliśmy się w uciekanie przed chłopakami - do dziś nie wiem jakie zasady obowiązywały - najgorsze było to że jak jakiś chłopak złapał dziewczyne to ją próbował całować - bleeee

więc się uciekało ile sił w nogach! To była tez miara tego jaka dziewczyna miała najwieksze powodzenie

jak za taka delikwentką biegała duża grupa , to znaczyło że jest ładna...
8. kładliśmy na torach kolejowych monety i potem szukaliśmy jej po przejechaniu pociągu - czasem się znalazło taką całkiem spłaszczoną
piękne czasy
