Wyświetl pojedynczy post
Ni_Ma
Senior Member
 
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 22.01.2009, 15:12
a ja napiszę w co się bawiłam:
1. skakanie w gumę
2. skakanie przez "kabel" (nie wysokiego napięcia)
3. zabawa w chowanego
4. z racji mej płci - zabawa w dom - nikt nie chcial być dzieckiem, wszyscy rodzicami
5. zabawa w sklep warzywny - dla zobrazowania: trawa to był szczypiorek, liście to szczaw itp. Każdy miał pieniądze oczywiście - kamyki to monety liście to papierkowe
6. podchody - przez co zwiedziłam większośc śmietników i bram
7. gdy przyszedł czas na pierwsze relacje damsko-męskie bawiliśmy się w uciekanie przed chłopakami - do dziś nie wiem jakie zasady obowiązywały - najgorsze było to że jak jakiś chłopak złapał dziewczyne to ją próbował całować - bleeee więc się uciekało ile sił w nogach! To była tez miara tego jaka dziewczyna miała najwieksze powodzenie jak za taka delikwentką biegała duża grupa , to znaczyło że jest ładna...
8. kładliśmy na torach kolejowych monety i potem szukaliśmy jej po przejechaniu pociągu - czasem się znalazło taką całkiem spłaszczoną

piękne czasy
Ostatnio edytowane przez Ni_Ma : 22.01.2009 o godz. 15:14.
"..jest radość zwycięstwa i jest radość życia, hymn spod jeszcze sztywnych od rapiera palców, kary za warcholstwo, spory o zdobycze, wszystko jest - dopóki jest o co walczyć.."
Odpowiedz cytując