|
Zaskakujące są te wasze wypowiedzi dotyczące komisji ds Olewnika.
Dokładnie piszecie to co słyszałem za czasów Rywina.
A jakby nie było afera Rywina spowodowała tąpniecie - być może nie tak duże jakie wydawało się mieć ale jednak...
Komisja ds Rywina też była politycznym show - ale co z tego, że była - komisja ds Rywina otwrła ludziom oczy.
Jeśliby komisja ds Olewnika pokazała, że:
- stare esbeckie układy nie rdzewieją - może przestaliby pytolić o patrzeniu w przysżłość
- niektórzy sędziowie są skorumpowani - może przestaliby pitolić o niezawisłosciach i innych bzdurach
- niektórzy wysoko postawieni urzędnicy są przekupni - może przestaliby pitolić o domniemaniach niewinnosci
- te czy owe dupki z ministerstw nie ruszyły dupsa w tej sprawie - moze przestaliby cieszyc sie z tego faktu, że jest dobrze bo Tusk czy Kaczyński są u władzy.
Byćmoże ta komisja pokazałaby, że wszyscy ludzie są robieni w zwyczajnego WAŁA!
a spektakl polityczny? No cóż - przecież dzieje sie codziennie na naszych oczach - wszędzie
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|