|
Witam,
Bardzo rozsądna uwaga została przedstawiona przez jednego z forumowiczów powyżej odnośnie produktywnego wykorzystania zasobów drużyny mistrzowskiej Młodej Ekstraklasy. W zasadzie nie mam nic przeciwko testowaniu kogokolwiek przez Wisłę , tak jak w chwili obecnej tego młodego i niedoświadczonego piłkarza z Brazylii ,ale w moim przekonaniu trzeba chyba w pierwszej kolejności rozpocząć od swojego podwórka. Jeżeli chłopcy z drużyny Młodej Ekstraklasy po ciężkich bojach pod kierunkiem Tomka Kulawika zdobyli tytuł MP to dlaczego nikt realnie w naszym klubie nie stara się stworzyć jakiegoś długofalowego planu zagospodarowania i rozwijania umiejętności tych młodych ludzi. Oczywiście nikt póki co przy obecnej infrastrukturze i miernocie personelu szkoleniowego niechaj nie liczy na to ,że uda się tak z marszu wstawić do pierwszego składu jak np.Błaszczykowskiego kilku chłopaków z ME (chociaż nikt jeszcze tego doświadczalnie nie sprawdził). Sądzę jednak ,że trzeba uczynić jakieś kroki (wreszcie !!!) aby rezerwy w naszym klubie to nie była tylko sztuka dla sztuki. Jeżeli ktoś ma określone umiejętności to trzeba dać mu szansę na wyższym poziomie i nie spisywać na straty w przypadku braków wysyłając do jakiegoś zapyziałego klubu z 3 ligi ,żeby nabierał "doświadczenia" czytaj popadł w szarość , marazm i minimalizm ,który serwowany jest w niższych ligach. Obecnie ciekawe wrażenie robi Burliga z tego co tu czytam to dlaczego nie spróbować na tego gościa postawić z większą emfazą. Poza tym ważna jest praca mentalna nad takimi potencjalnie ciekawymi piłkarzami młodego pokolenia bo jak się czyta np. o Grosickim to żal się człowiekowi robi jak można być takim matołem.
PS. O kurde !!! Nie wiem czy wy wie wiecie ,że ten bramkarz którego mamy teraz na testach (czy mieliśmy na testach) to wcześniej grał ( tudzież garował na ławce) w Persatuan Sepak Bola Surabaya czyli w Indonezji. O byśmy nie byli skazani tylko na takich zidanów ...
Ostatnio edytowane przez Bronex : 21.01.2009 o godz. 13:22.
|