łał
wtedy, gdy zamykano "stare forum" pisali, że dane przepadły a tu proszę!

,
http://web.archive.org/web/200207221...kow.com/forum/
łza się w oku kręci...
dosłownie
a gdzie są chłopcy z dawnych lat?
1) ano pracują i nie mają czasu opieprzać się na forum

w liceum czy podstawówce to można było...
2) niektórzy jak choćby ja dorobili się dzieciaka,
3) poza tym ile razy można pisać o tym samym? a przecież tematy zawsze powracają i jest ich w gruncie rzeczy ograniczona ilość, więc swoje już naklikaliśmy, ponabijaliśmy posty (pzdr dla guzika) i trzeba ustąpić miejsca "młodym" czyli nowym. ile można się spierać czy franek albo heniek jest be czy cacy?
4) aha nabijaczów postów teraz pewnie banują więc i zabawa mniejsza

5) no i kiedyś użytkowników liczyło się na setki, tych najaktywniejszych na dziesiątki i każdy każdego kojarzył, a teraz ponad 30000 osób

upadek Rzymu:( i jak tu sie z kimś kłócić jak zaraz swoje trzy grosze wrzuci z 50 innych osób?
6) a przede wszystkim, nikogo nie obrażając to kiedyś było czuć "powiew nowości" internet dopiero raczkował, większość ludzi w ogóle nie umiało się w nim poruszać, ba nawet nie wiedzieli że coś takiego jest, a my tu proszę tworzyliśmy sobie prymitywną społeczność internetową, eh te czasy...
pumex, forumowicz nr 92.
cholera przy ponad 30000 zarejestrowanych dziś użytkowników czuje się jak jakiś dziadyga
pzdr for all
a tak na marginesie, jak czytam opis mojego profilu, czy moją "tfurczość" na starym forum to stwierdzam, że niezły był ze mnie bałwan za młodu
