|
zagraliśmy równie chujowo jak wczoraj, z tym, że akurat dziś Szmal nie miał dnia konia, no i Macedończykom jakby bardziej zależało niż kacapom
a ten cały Lazarov... jak można dopuścić żeby jeden kolo ustrzelił tyle bramek? jak widzieli, że chłop się rozpędza to się go sprowadza do parteru raz, drugi, trzeci, tak żeby się mu odechciało szaleństw, ale nie, po co, niech sobie chłopak porzuca
the future's uncertain
and the end is always near
|