słówko ode mnie... jakoś od początku wierzyłem w zwycięstwo pomimo wyniku 6-1 dla Rosjan, w pierwszej części wedlug mnie troche za wolno i malo kombinacyjne, jak juz nasi przyspieszyli to widac bylo ze Rosjanie sie gubia...na szczescie druga połowa ładnie, ale naszych stac na znacznie więcej, miejmy nadzieję ze to dopiero początek...a za to co wyprawiał miedzy słupkami Sławek Szmal to szacunek, klasa światowa po prostu, wielki talent i wielka charyzma, potrafi zmobilizować kolegów do walki takimi pieknymi obronami, szkoda że jutro w czasie meczu mam zajęcia :/
Oby tak dalej Panowie
