Pierwszy raz się wybrałem na kosza od kilku lat.
Porażka sromotna. W każdym elemencie gry Zabrze górowało nad Wiślakami. Może oprócz rozgrywającego (#4) reszta grała jakby bez ambicji. Niemal każda akcja w ofensywie to przypadek...
Widzów w sumie nie więcej niż 80.
