Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#915
Stary 18.01.2009, 19:57
Bardzo proszę wszystkich kibiców o troskę w swoich wypowiedziach na temat naszej Wisełki. Życie jest przewrotne i nieobliczalne. Zgubiliśmy swój moment na sukces europejski nie teraz, ale wtedy, gdy byliśmy panami naszej ligi. Nie ma sensu wskazywać palcem winnych roztrwonienia zaangażowania Cupiała w Wisłę, choć tutaj najbardziej winię Wiślaków takich jak Kapka a nawet Miętta czy inni do dziś obecni w Wiśle Wiślacy bez jakiejkolwiek inwencji na rzcz Wisly, poza odhaczaniem listy płac. Cupiał trafił na ludzi nieprofesjonalnych i nierozumiejących pojęcia sukcesu europejskiego czy potrafiących zrozumieć i wykorzystać szansę dla Wisły, jaką stwarzał Cupiał i TF. Mam wrażenie, że Wisła nie dorosła do celów Cupiała i po 10 latach zaangażowania się Cupiała i TF, Cupiał musi liczyć na siebie wyłącznie. Amatorstwo oraz minimalizm polski a w tym Wiślacki także, nie dopuszcza profesjonalizmu do naszej pilki. Wszyscy a w tym i piłkarze idą na łatwiznę i żenująco nisko, bo za drobne w sumie, żerują minimalizmem na ludziach takich jak Cupiał i wierni kibice, kupujący bilety na do niedawna ustawiane mecze w polskiej lidze ( na szczęście nie w Wiśle Cupiała ).

Od początku niechętne zaangażowaniu się Cupiała w Wisłę, struktury TF, także wykorzystały tę manierę piłkarskich działaczy do minimalizmu i łatwego chleba i umiejętnie wybijały z głowy Cupiałowi wprowadzenie Wisły na poziom europejski, każdorazowo osłabiając Wisłę przed jej szansą w pucharach, mimo prosperity TF na rynku kabli. Marni działacze piłkarscy, świadomi swoich wad lub Ci działacze obcy tradycji Wiślackiej i jedynie pracujący na rzecz Wisły, nie mieli wiary lub serca w ten sukces a pracownicy TF mieli obawy przed obracaniem środkami w milionach € w razie sukcesów europejskich........ i tak marzenie Cupiała o Wiśle europejskiej zostało zdławione w zarodku.

Obecnie RN TF i WK doświadczona już znacznie w piłce nożnej, sama stara się podejmować najważniejsze decyzje w klubie, wiedząc, że Cupiał Wisły nie pozwoli skrzywdzić i że mimo wszystko, nadal czeka na sukces europejski w lepszych dla piłki warunkach stadionowych i finansowych a w tym na rynku kabli dla TF także. Cupiała wiarę w znalezienie cudotwórców, zdolnych w pojedynkę uleczyć bolączki Wisły, ostatecznie chyba podważyły zmarnotrawione środki na armie bezsensownych piłkarzy, których apogeum stanowil Matusiak i paru jeszcze w Wiśle nadal funkcjonujących. Efektem tego jest powrót do opcji Garguły czy bezpośrednie rozmowy TF z Żurawskim. Wreszcie sięga się po piłkarzy sprawdzonych i nadal grających w rolach liderów swoich zespolów a nie żyjących z siedzenia na trybunach i wspominania swoich udanych, najczęściej krótkich epizodow w karierach piłkarskich. I tu chciałbym przestrzec TF i Cupiała. I tym razem nie tędy droga na przyszłość. Nawet sam Cupiał nie da rady być perfekcyjnym scoutem pod cele stawiane sobie przez siebie. Konieczne jest wreszcie stworzenie profesjonalnych struktur w klubie. Bazy szkoleniowej z profesjonalnymi ludźmi w jej składzie. Zespołu profesjonalistów, szanujących siebie oraz Wisłę i Cupiała. Może wreszcie prezes Wilczek będzie tym pierwszym prezesem Wisły, który wraz z Cupiałem, stworzy wreszcie podstawy profesjonalnych struktur działania w Wiśle. Może właśnie w dobie kryzysu TF i Wisły, dokona się ta niezbędna metamorfoza. Może wreszcie polityka transferowa klubu będzie planowa a balans między piłkarzami doświadczonymi i perspektywicznymi, będzie przechylał się na rzecz tych drugich, gdyż sukces sportowy klubu, musi być z czegoś utrzymywany a sprzedaż piłkarzy po cenach naprawdę europejskich, jest niezbędna. Może nie stać nas na sieć scoutingu zagranicą, ale w kraju musimy wyprzedzać innych. Aby zminimalizować straty wynikające z błędnych transferów, nadal polecam swoje wcześniejsze idee w tej kwestii w postaci tzw. " systemu bezpieczniejszych transferów" lub inne zbliżone rozwiązania.

Ja właśnie teraz najbardziej wspieram Cupiała w jego zasługującej na ogromny szacunek Wiślaków, upartej próbie utrzymania klubu na topie. Wtedy, gdy marnotrawiono dogodne sytuacje wokól Wisły, wskazywałem błędy Cupiała i je krytykowałem. Restrukturyzacja się nie sprawdziła, gdyż przeprowadzono ją w oparciu o kontynuację dawnych błędów. Mimo to mam ogromny szacunek do Cupiała, za jego troskę o dalsze losy Wisły. Namawiam go ogromnie na przejście na profesjonalne struktury zarządzania klubem, gdyż widzę iż Wisła nadal leży mu na sercu. Ponawiam swoje wcześniejsze propozycje w tej sprawie. Może właśnie tym razem, warto w tych słusznych osczędnościach, przeznaczyć niezbędne kwoty i to te minimalne, aby klub nadal był zdolny realnie walczyć o mistrza i o dostępną jak nigdy dotąd LM. Może w perspektywie przyszłych lat, obecnie podjęte ryzyko w sposób przemyślany i profesjonalny, spłaci się jak nigdy dotąd. Teraz właśnie trzeba te nieduże środki wygospodarować i sprowadzić niezbędne wzmocnienia, być może tylko na pensje dla darmowych, ale autentycznie wartościowych pilkarzy, aby mistrz nam nie uciekł wtedy, gdy jest nam najbardziej potrzebny. Wszyscy wiemy na jakich pozycjach powinniśmy się wzmocnić. Latem dojdzie darmowy Garguła i Żuraw oraz ktoś niezbędny po ocenie rundy wiosennej i może będzie to wystarczające wzmocnienie pod wygranie batali o LM.

Wiem, że jest ciężko, ale liczę na pana Cupiała i prezesa Wilczka, że mimo kłopotów finansowych, podejmią się tej próby profesjonalnego podejścia do problemów Wisły i wyjścia z kryzysu wynikami nie tylko na ligowym podwórku, ale wreszcie na arenie międzynarodowej.

Ps. obecność Dawidowskiego na zgrupowaniu w Hiszpanii jest jak dla mnie, obrazkiem z wystawy , ale nie Modesta Musorgskiego lecz tego co napisałem powyżej. Zero szacunku do Wisły i Cupiała. To już wolałbym takie wczasy zafundować młodemu juniorowi, najlepiej wychowankowi Wisły. Niestety ale interes Dawidowskiego, nie jest zgodny z interesem Wisły i dziwi mnie ta arogancja Skorży i Bednarza, jak pomyślę o ich Dawidowskich w Wiśle.
Ostatnio edytowane przez kot : 19.01.2009 o godz. 00:02.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując