|
z tym zgoda, że jak już ktoś w rodzinie ma ustawionego w jakiejś branży, to na jego plecach krewniakowi łatwiej wjechać. Ale co innego wjechać a co innego samemu w tym pociągu coś zdziałać.
A teraz małe rachunki. Średnio w lidze jest 16 zespołów, połowa z tego w miarę dobra. Z jedenastu grajków pierwszej jedenestki z pięciu coś tam więcej umie - średnio więc w kraju jest 40 w miarę przyzwoitych piłkarzy. (uśredniam, inna ilość tych dobrych w Anglii czy Hiszpanii, inna u nas czy Austrii). Krajów w Europie około 30, to daje 120 dobrych w jednym pokoleniu. Wymiana co 5 lat, więc przez ostatnie 20 lat pokaże się z 600 ludzi, którzy umieli grać w piłkę , nie tylko kopać.
Ilu wymieniłeś ? Czterech. Pomnóżmy to razy pięć, nie o wszystkim da się wiedzieć. Daje 20 synów dobrych piłkarzy, którzy też wstydu nie przynoszą. 20/600 to 3% . W przybliżeniu.
Co innego być dobrym jak taki Ebi, który co umie to umie i jakieś zajęcie w Europie znajduje a co innego być wsadzanym do składu za tatkę.
Co nie zmienia faktu, że źle temu młodemu Koseckiemu nie życzę, jego życie i jego sprawa jak to rozegra a dobrych zawodników w reprze nigdy dość. A że nie bardzo wierzę, cóż, jemu to, jeśli będzie dobry ani nie pomoże ani nie zaszkodzi.
|