Dopiero teraz zajrzałem do tego tematu i niesamowicie spodobało mi się kilka tez użytkownika sambo. Ku mojemu zaskoczeniu jeszcze nikt ich nie skomentował, więc ja pozwolę sobie to zrobić. By zaoszczędzić miejsca usunąłem niektóre spacje i akapity z cytowanych wypowiedzi.
sambo napisał(a):

No więc nie dajcie sie zwieść drodzy Wiślacy papką, że to z odsetek. To są odsetki z waszych pieniędzy - i to wasze pieniadze de facto idą na p[pierdoły typu Woodstock.
Jeżeli Owsiak jest taki dobry to czemu tych odsetek nie przeznaczy również na chore dzieci? Zarówno Polska Akcja Humanitarna albo Caritas czy PCK tak czynią Czy te organizacje nie są warte wsparcia? Czy tylko dlatego, że gościo o lewackich zapatrywaniach w dobie lewackich czasów dostał to o czym inni mogą pomażyć - tv radio wsparcie rządu - może z pieniędzy które otrzymuje robić sobie dobrze?
(...) Bo np. Caritas te umiejetne oszczędnosci przeznacza na ten cel na który ludzie dają kapitał główny. I ja wiem, że ten procent który urośnie u nich na koncie z mojego miliona pójdzie nie na przystanek Woodstock ale na głodne czy chore dzieci.
|
sambo napisał(a):

|
WOŚP nie jest jedyną organizacja, która wspiera chore dzieci ale jest jedyną organizacją, która dostaje nieprzeciętne wsparcie od struktur państwowych. Ktoś pomyslałby - a niech dostają skoro cel jest zbożny - ale zaraz, zaraz - dlaczego, to ta organizacja jadąc na opiece państwa może na boku wydawać pieniadze na inną ideę - która jeszcze ma zabarwienie polityczne?
|
Przyjrzę się działalności wymienionych przez Ciebie organizacji przede wszystkim pod kątem przejrzystości ich budżetów i wpływu państwa na ich działanie.
Najpierw PAH.
http://www.pah.org.pl/download.php?plik=54
Raport za rok 2007 mają bardzo czytelny, ale w źródłach finansowania znaleźć można informację, że 3,755 mln z ponad 16 mln pochodzi od samorządów i administracji państwowej. W sprawozdaniu wymienione są Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Pracy i Polityki Społecznej.
W przypadku PCK z pomocą rządu jest jeszcze ciekawiej. Gdyby ktoś nie wiedział to istnieje coś takiego jak Ustawa o Polskim Czerwonym Krzyżu i można w niej znaleźć między innymi:
Art. 5.1. Przy wykonywaniu swych zadań Polski Czerwony Krzyż współdziała z organami państwowymi oraz organizacjami społecznymi, przestrzegając podstawowych zasad Czerwonego Krzyża.
Art. 5.2. Organy i organizacje określone w ust. 1 oraz instytucje i zakłady pracy są obowiązane udzielać Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi pomocy w wykonywaniu jego zadań.
Art. 7.1. Polski Czerwony Krzyż korzysta w swej działalności w łączności pocztowej, telegraficznej i telefonicznej, jak również w transporcie i przy odprawach celnych ze zwolnień od opłat, z przywilejów i z ułatwień na zasadach określonych w umowach międzynarodowych lub w odrębnych przepisach
W sprawozdaniu (
http://www.pck.pl/media/repository/p...a_2007_rok.pdf ) brak konkretnych kwot wpływów i wydatków. Jako źródła funduszy wymienione są (m. in.) ministerstwa: Pracy i Polityki Społecznej, Zdrowia oraz Edukacji Narodowej.
Najlepsze zostawiłem na koniec - Caritas.
Oni w ramach raportu publikują takie piękne coś:
http://www.caritas.pl/zalacznik.php?id=124 .
"Coś", bo raportu to ta rzecz nijak nie przypomina.
Deklarowane wpływy Caritas w Polsce w roku 2007 to 331 671 122,10 zł.
W tym 64 mln wpływów rzeczowych. Kto szacuje ich wartość? Ja nie mam pojęcia.
Na pomoc w kraju i zagranicą wydano 307 481 201,21 zł... Co stało się z 24 mln? Tego nie wiadomo.
Te 331 mln wydało mi się strasznie abstrakcyjne, więc zajrzałem do "raportów" z kolejnych (poprzednich) lat.
W 2006tym
http://www.caritas.pl/zalacznik.php?id=94
wpływy to już "tylko" 239 771 820,38 zł, w tym 93 mln za wpływy rzeczowe, a w niewyjaśniony sposób ginie 5,5 mln. Taki wzrost wpływów pomiędzy 2006 i 2007 naturalnie zachęcił mnie do dalszych poszukiwań.
w 2005tym
http://www.caritas.pl/zalacznik.php?id=9
wpływy to 196 691 448,36 zł., w tym 76 mln rzeczowych.
Różnica pomiędzy latami mniej szokująca, ale właśnie w tym roku zaczęły się dziać cuda. Otóż na pomoc wydano 196 691 448,36 zł.

Tak, tak! Wpływy co do grosika. Oczyma wyobraźni widzę chomikowe generatory, w których tysiące dzielnych zwierzątek pędzi w kołowrotkach umożliwiając zminimalizowanie opłat za prąd do zera. Nadzorujący to księża i siostrzyczki naturalnie korzystają z prywatnych telefonów na których mają setki darmowych minut.

W 2004tym
http://www.caritas.pl/zalacznik.php?id=5
wpływy to... 34.755.218,24 zł! Znów wszystko wydane co do grosika. Przed tym rokiem pojawiają się raporty przyzwoite, bardziej szczegółowe, z wypunktowanymi wydatkami na poszczególne akcje.
W 2003cim
http://www.caritas.pl/zalacznik.php?id=4
wpływy to tylko 12,5 mln z czego wydano ponad 11 mln.
W 2002gim
http://www.caritas.pl/zalacznik.php?id=3
wpływy to 11,2 mln za to wydano 15,8 mln
Informacje o roku 2001 (
http://caritas.pl/news.php?id=1657&d=5 ) częściowo wyjaśniają dysproporcje we wpływach w kolejnych latach: "Caritas Polska opublikowała (...) raport roczny podsumowujący jej działalność w 2001 roku. Ujawnia on, że centrala koordynująca działalność Caritas w Polsce w 2001 roku udzieliła pomocy za 21.806.653,85 zł. Podsumowanie to nie uwzględnia działalności autonomicznych Caritas diecezjalnych i parafialnych zespołów Caritas, które m.in. prowadzą w Polsce ponad 600 placówek charytatywnych. Szacuje się, że Caritas w Polsce udziela pomocy w sumie za ponad 200 milionów zł.". Na czym dokładnie polega ta autonomia? Tego nie dopisano.
Naturalnie w raportach wspomina się o pomocy rządowej: Kancelaria Prezydenta RP, Kancelaria Senatu, MEN, MPiPS, MSZ, Telewizja Polska S.A., Samoobrona. Jeśli pojawiają się kwoty dofinansowań rządowych to po jakieś 1,8 mln rocznie.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam niezbadane są finanse Caritasu!
Z WOŚPem pod względem przejrzystości można porównać jedynie PAH, PCK wypada średnio, a o Caritasie lepiej nie wspominać. Jeśli idzie o dotacje to WOŚP deklaruje okrągłe 0 fundusz od rządu. Tylko Mennica Państwowa zrobiła serduszka i przekazała jako darowiznę. Ewidentnie nie jest prawdą, że rząd jakoś szczególnie wspiera WOŚP.
Aaaa! Jeszcze coś
sambo napisał(a):

|
No i co? Nie minęło parę dni a lewak znów pokazał swoje prawdziwe oblicze. Najśmieszniejsze jest to, że im bardziej sie atakuje tego kolesia tym większa pula lewaczków, którym serduszko roście raz do roku staje w jego obronie.
|
Drogi prawiczku, gdybyś kiedyś zajrzał do słownika języka polskiego to dowiedziałbyś się, że:
"lewactwo" to «skrajnie lewicowe poglądy polityczne»
a "skrajny" oznacza:
1. «występujący w krańcowej postaci»
2. «znajdujący się na skraju czegoś»
Nie sądzę byś mówił o ludziach będących np. anarchokomunistami lub socjalistami odrzucającymi ideę wolnego rynku. Nie używaj więc słów, których znaczenia nie znasz.