As napisał(a):

Cos ci sie chyba w obliczeniach pomylilo, kilkanascie lat temu, to gralismy w drugiej lidze lub o utrzymanie w pierwszej. Grzesiu Pater u znajomego flizy kladl w lazience zeby dorobic bo kasy w klubie nawet na mineralna nie bylo.
Wydaje mi sie, ze traz jest o niebo lepiej.
W jednym masz jednak racje, od czasow sciagniecia zawodnikow takich jak Kosa, Zuraw czy Szymkowiak nie bylo tak spektakularnych transferow w tak znacznych ilosciach.
|
Nic mi się nie pomyliło, bo piszę o ostatnich latach, a nie początkowym okresie TF w Wiśle.
W tym ostatnim okresie czasu nie zrobiliśmy żadnego kroku naprzód w jakiejkolwiek istotnej sprawie, mało, nawet nie stoimy w miejscu. Drużyna jakościowo nie zyskuje, jest sukcesywnie osłabiana, infrastruktura treningowa jak leżała tak leży, scouting wciąż istnieje tylko w teorii, dług jak był ogromny, tak nadal jest. Postępowanie Cupiała nie prowadzi do żadnych zmian na lepsze. Dobrze, że chociaż miasto stadion rozbudowuje.
Dziś Cupiał, wraz ze swym "długiem", marnym zarządzaniem i złymi decyzjami, jest dla Wisły kulą u nogi, a nie "dobroczyńcą". Taka jest smutna prawda. Nie można ciągle żyć poczuciem wdzięczności za to, co zrobił dekadę temu, trzeba realnie oceniać też obecną sytuację i patrzeć w przyszłość. W Wiśle dziś ciągle mamy powtórki z tych samych błędów i tą samą fatalną politykę sportowo-finansową jak w ostatnich latach. Czy można postępowac inaczej? Oczywiście, ostatnio dobitnie pokazuje to Lech.