e przesadzacie przynajmniej 1/3 krajów świata, nei ma nic wspólnego z tym co rozumie sie przez, kraj państwo
komuna u nas (nie liczac moze początków) to raj przy tym co mają tam ludzie. Wiadomo, że wszedzie powoli jest lepiej tylko ze porównywanie kilkuletniej wojny, do może gorzej uzbrojonych ale ciagle aktywnych bojówek, któreco rusz walczą gdzies z kimś o władze to chyba nie ta liga
a co do Izraela: nie wiem jak o terroryzm mogą płakać ludzie którzy pchnęli go daleko do przodu. Można rzecz byli prekursorami powojennego terroryzmu.
i ciekawy cytat:
Cytat:
Tymczasem wielu Żydów działalność tego państwa mierzi. Oczywiście, z mediów się tego nie dowiemy. Tam obowiązuje bowiem rzeczywistość względna. Jest niepodległość dobra (Kosowo) i zła (Abchazja). Są czystki etniczne złe (serbskie) i dobre (izraelskie). Nawet okupacja Afganistanu może być dobra (amerykańska), albo bardzo, bardzo zła (radziecka). Niesamowite, że ludzie mediów są w stanie się w tym iście orwellowskim dwójmyśleniu połapać.
Państwo Izrael ma dwa mity założycielskie - i oba niezręczne. Albo wspólnota międzynarodowa zgodziła się na jego utworzenie, by zadośćuczynić Żydom za Holokaust. Wtedy Izrael byłby swoistą "zemstą zza grobu" Adolfa Hitlera - co jest dość trudne do przyjęcia.
Albo też Żydzi wywalczyli je sami. Metodami terrorystycznymi, stosowanymi przez tajne organizacje Lehii oraz Etzla na brytyjskich okupantach. To wersja jeszcze gorsza. Bo skoro udało się Żydom, dlaczego ma się nie udać... Palestyńczykom?
|
link