|
Gdańsk:
Na Letnicy bez opóźnień
Trzymamy się harmonogramu - zapewniają szefowie spółki Biuro Inwestycji Euro 2012 w Gdańsku. Dzisiaj mija miesiąc od rozpoczęcia budowy stadionu Baltic Arena.
Trwa osuszanie terenu pod stadion. Ciężarówki firmy Wakoz do maja muszą wywieźć z Letnicy ok. miliona metrów sześciennych torfu i przywieźć taką samą ilość kruszyw, które wypełnią doły po torfie. Od południowej strony placu budowy, mniej więcej 200 m od Urzędu Skarbowego na ul. Żaglowej, powstał górotwór, na który zwożone są kruszywa.
Firma Wakoz, wykonawca prac ziemnych i melioracyjnych, codziennie o 9 rano wysyła do BIEG-u informację z raportem, co zrobiono na Letnicy przez ostatnie 24 godziny. I tak na przykład, od poniedziałku do wtorku do godz. 7 rano na Letnicę przywieziono 11,4 tys. m sześciennych kruszyw. 62 ciężarówki zaangażowane przez Wakoz wykonały przez całą dobę w sumie 908 kursów. Na placu budowy pracowało 48 osób, zaangażowane były 23 maszyny.
- Taka jest średnia każdego dnia. Jedyna przerwa w pracy w ciągu całego tygodnia przypada w niedzielę, pomiędzy godz. 6 i 18 - mówi Michał Kruszyński, rzecznik BIEG-u.
Prace ziemne potrwają do czerwca, natomiast wcześniej, być może nawet na przełomie marca i kwietnia, rozpoczną się prace budowlane. Wówczas na pewno cały teren na Letnicy zostanie ogrodzony, będzie też pilnowany. Wakoz wybudował ogrodzenie (i postawił ochroniarza) jedynie od strony ul. Uczniowskiej, gdzie w kontenerach znajdują się biura. Teoretycznie zatem na plac budowy dostać się może każdy, ale - jak mówi Kruszyński - zbyt dużo nieproszonych gości po Letnicy się nie kręci.
Najbardziej optymistyczna data podpisania umowy z wykonawcą prac budowlanych to 13 marca. Data realna - połowa kwietnia. W poniedziałek w BIEG-u odbyło się spotkanie z przedstawicielami siedmiu firm startujących w przetargu na roboty budowlane. Zarówno Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, jak i Ryszard Trykosko, prezes BIEG-u, apelowali do firm, które przegrają w przetargu budowlanym, by nie składały odwołań od przetargów. Reakcje były jednak chłodne.
- W takiej sytuacji decydująca o tym, czy składa się protest, jest opinia prawnika o szansach jego powodzenia, a nie prośby prezydenta - powiedział anonimowo przedstawiciel jednej z firm
piekna zaba w podpisie
|