jasnyGwint napisał(a):

Nasza 'samowystarczalność' o której piszesz polega na tym że kiedyś dobry wujek Cupiał dał 100 mln, a teraz nie chce tych pieniędzy za wszelką cenę odzyskać (a w zasadzie nie on tylko banki) bo inaczej zostalibyśmy zmieceni z powierzchni ziemi i tyle było by z Wisły.
Ja nie twierdze, że nie mogło być inaczej. Odrobinie więcej szczęścia i być może już dawno gralibyśmy w LM, sprzedali jakiegoś zawodnika za 8-cyfrową kwotę i jakoś by się to kręciło, ale w tej chwili ta nasza samowystarczalność to iluzja.
|
Po pierwsze, Cupiał nic nigdy nie dał, Cupiał pożyczył (bo jeśli dał to czemu straszysz odebraniem?). Po drugie, to prawda, że dzięki pożyczce Wisła wyszła na prostą, stała się najbardziej rozpoznawalnym klubem w Polsce, odniosła sukces w europejskich pucharach. To wszystko prawda i to wszystko dzięki pożyczce Cupiała.
Rozchodzi się o to, że również dzięki prowadzeniu Wisły przez Cupiała po owych sukcesach, dzięki spłacaniu ogromnych odsetek od tego długu (bo nie spłacamy tylko długu, spłacamy również odsetki), przez wyprzedawanie najlepszych piłkarzy i nie zastępowanie ich piłkarzami odpowiedniej klasy - cały ten wywalczony dorobek, w perspektywie kilkunastu lat przestaje cokolwiek znaczyć. Wszystko gra, jeśli nam się trafiają tacy zawodnicy jak Błaszczykowski, Dudka, Żurawski, Brożek - których za te kilka milionów euro możemy sprzedać. Jednak trafiali nam się głównie albo przypadkiem, albo wykupowaliśmy ich z innych klubów. Z tym, że koniunktura się zmieniła, nie stać nas już na wykupowanie piłkarzy, nie jesteśmy najmocniejszą drużyną walczącą o takich młodych utalentowanych piłkarzy. Przez co, może się okazać, że w krótkiej perspektywie braknie nam zawodników, których moglibyśmy z zyskiem sprzedać. Obecnie jest trop na piłkarzy darmowych - trop tyle co słuszny, co w dużej mierze też opierający się na szczęściu, trafił się nam Marcelo, (może) trafił się Beto, ale nie zawsze będziemy trafiać. Ci piłkarze również jasno deklarują, że chcą w Wiśle pograć dwa lata (lub mniej) i odfrunąć do lepszego klubu. Są naprawdę małe szanse, żeby na tej bazie stworzyć porządny poziom sportowy, który zapewni nam dominację w lidze.
Jeszcze raz podsumowuję i wyjaśniam: Cupiałowi każdy kibic Wisły powinien być wdzięczny za niezapomniane lata, jednak nie powinno mu to przesłaniać sytuacji w klubie, grupy pozorantów i figurantów, którzy rządzili(!) Wisłą, którzy moim zdaniem dopuścili się do poważnego zmarnowania potencjału, jaki Wisła miała. A jako, że pieczę nad tym sprawuje Bogusław, do niego można mieć największe pretensje. Przez to, że finanse spółki są niejasne, nie wiemy jak funkcjonuje "dług", jak funkcjonują odsetki od długu - gdzie podziewają się pieniądze z transferów. Ogółem gołym okiem widać, że w klubie nie dzieje się dobrze, nie idziemy do przodu, a mamy obecnie wszelki potencjał, aby osiągnąć założone cele.