Popieram! Jak pierwszy raz wyjechałam spod domu bez instruktora u mego boku to przeżyłam szok bo sie okazało że wcale nie umiem jeździć

a niby zdałam egzamin... pierwsze dni były straszne!

"..jest radość zwycięstwa i jest radość życia, hymn spod jeszcze sztywnych od rapiera palców, kary za warcholstwo, spory o zdobycze, wszystko jest - dopóki jest o co walczyć.."