|
Przedwczoraj zdałem za trzeci m razem w Krakowie. Wszystkie ronda oprócz Mogilskiego i Hipokratesa zaliczyłem plus agrafka pod M1. Łącznie to jakaś niecała godzina jazdy. Tak więc nie łudźcie się że " jakoś to będzie ". Albo umiesz jeździć albo nie. Faktem jednak jest że trafiłem na człowieka, a nie jak za pierwszym razem jakiegoś emeryta który co 50 metrów wykrzykiwał mi jakieś smuty. I nie pisze to po to by się usprawiedliwiać że zdałem dopiero teraz.
1. Opanowanie nerwów.
2. Koncentracja.
Powodzenia zdającym
|