no prawie dla wszytskich kolegów - plan rozłożenia alkoholu robiliśmy już kilka tygodni wczesniej
jak się okazało że "na bramce" stoi nauczyciel z historii i geografii (mieli do mnie słabość) na szybkiego dorzucili mi jeszcze trochę

oj jak mi ciężko było pokonać schody do szatni

"..jest radość zwycięstwa i jest radość życia, hymn spod jeszcze sztywnych od rapiera palców, kary za warcholstwo, spory o zdobycze, wszystko jest - dopóki jest o co walczyć.."