opowieści pana Jarzębowskiego, jak to w kraju tragicznie a w Warszawie cudownie jest:
Cytat:
|
Tak. Mój menadżer Jarosław Kołakowski przedstawił naszą propozycję przedłużenia umowy, ale działacze GKS-u nie odpowiedzieli na nią. Miałem również oferty z innych polskich klubów. Najatrakcyjniejsza była z Cracovii. Ale jak ja mógłbym zagrać w pasiastej koszulce? Poza tym kibice z ulicy Kałuży przyjaźnią się z tymi, co mieszkają koło Dworca Gdańskiego, więc miałbym przechlapane. Pewnie musiałbym obawiać się także o zdrowie i bezpieczeństwo moich dziewczyn - żony i córek. Kto wie, czy i ja nie byłbym „poczęstowany" nożem. Na dodatek znów czułbym się źle, z dala od Warszawy. Miałem także ofertę z Górnika Zabrze. Warszawiak na Śląsku? Też mogłoby się to źle skończyć. Poza tym nie służy mi śląskie powietrze.
|
całość przemyśleń m.in.
http://www.legia.net/wiadomosci,3232...powietrze.html