Marszałek w całej tej historii ośmieszasz sie jednym, napisałeś:
Cytat:
|
I nie dziwcie się,że liczymy się z każdym groszem.
|
czyli z tego, że płacimy za stadion wynika, że nie ma transferów, dawaliśmy niższy kontrakt Lewandowskiemu?
ja to odczytałem w ten sposób. A to nic innego tylko dziecinna zazdrość, ze klub który powstał 2 lata temu wyprzedzł Wisłe Ery Cupiała w organizacji i zarządzaniu o kilka długości. Że my dreptamy od 10 lat w miejscu a oni, dzięki doświadczeniomw prowadzeniu Amiki(współpraca z kibicami, wypromowanie klubu jako wizytówki regionu)
Kazdego z nas to boli, tym bardziej, że problemy w naszym zarządzniu znane sa od lat,przedstawiane sa na kazdym spotkaniu z zarządem czy jego częscia, a i tak gówno to daje.
Paradokslanie uważam, ze sukces Lecha (

) w tym roku byłby nam na rękę, bo w końcu Ten Do Którego Nic NIe Dociera. Przejrzałby na oczy. jak zdobedziemy mistrza, to będize jak co roku, jakies niby-ruchy.
A jak nie teraz to za rok dwa Lech odjedzie nam takze sportowo i zmienienie 15 trenerów nic nie da.
Dlatego tka ciebie jak i innych prosze o nieośmieszanie sie z tym szukaniem spisków w wielkopolsce,a raczej czerpaniem stamtąd tego czego u nas brakuje.
Drugi przykład to Śląsk- sytuacja niemal identyczna jak w Poznaniu(nie licząc śmiesznego Zagłebia, która kibiców ma tylko w okolicahc Lubina i inyych nie zdobędzie, bo sukcesy mają juz za sobą)
Ale miasto nie postawiło na Śląska, nie ma tam piłkarskiej atmosfery (tak, tak piknikowej, bo przeciez w Poznaniu nie ma 20tys chuliganów

i to w momencie kiedy zespół awansował do I ligi i jest w czubie. Doskonale widac, na przykładzie chociażby KSC, ze tkai moment jestnajlepszy w propagowaniu klubu.
Tak wiec,kończąc ten przydługi watek, w Poznaniu nic nie stąło się samo: bogate ligowe dosiwadcznie amikowców +dobry PR+ mądre zarządznie spowodowały szybki, ale nie zaskakujacy sukces.
To samo moze osiagnąc Walter w Legii ze swoimi widzami Tańca zGwiazdami, na to samo szanse ma Śląsk
U nas choć dzieje się wiele na poziomie kibiców, FC itp, to klub i miasto ciagle rzucają kłody pod nogi nam, jak i sobie samym. Dopóki sie to nie zmieni, będziemy ogądac plecy klubów lepiej zorganizowanych, tak jak one oglądały nasze, ze względu na kasę przez ostatnie 10 lat.
Więc zamiast płakac nad tym jak Lech dobrze sobie radzi z miastem,kibicami i inwestycjami zastanówcie sie co zrobic by im dorównać, a nie sączcie nienawiści jak krakowscy przyjaciele kuchanek