Temat założony
http://www.wislakrakow.com/forum/showthread.php?t=5261
trudny wybór, latka lecą, pamięć już nie ta czy dany piłkarz akurat w tych latach był w formie...
Od 1990 r pamiętam pierwsze oglądane mecze a MŚ we Włoszech. Jakoś tak utkwiły w pamięci bardziej niż jakikolwiek inny mundial, choćby ostatni. Ten płacz Diego w przegranym finale z Helmutami, wspaniały Caniggia, przepychanka Rijkarda z Volerem, Gazza... ach