Bardzo dobry pomysł, ale trzeba to jakoś doprecyzować. Dla jednych końcówka dwudziestego wieku to lata 1990-2000, dla innych 1995-2000, a dla jeszcze innych 1980-2000. No i przydałoby się żeby nie zakończyło się najazdem najwierniejszych fanów Wisły, którzy do jedenastki końca dwudziestego wieku wstawiają Brożka i Błaszczykowskiego

.