westersyl napisał(a):

Tak jak myślałem Romeu zostanie we Fluminense. Czyli kolejna runda z Cantoro w środku pola.
Ogólnie wygląda to nie ciekawie. Kim my mamy tego mistrza zdobyć ? Ćwilongiem/Zieniem, Łobo, Cantoro, Beto ?
Liczyłem na 3 wzmocnienia do pierwszego składu tymczasem uzupełniamy skład. Nie zrobiliśmy nic w kierunku tego aby wyrównać siły personale z konkurentami do mistrza.
Przygotowania do kolejnej rundy zaczynamy bez bramkarza. Najlepsze jest to, że negocjujemy umowę z gościem, który gra w siatkę zamiast bronić.
|
Na razie nie podpisał - choć piszą, że ustalił warunki kontraktu. Co ciekawe, zawodnik ma trenować w klubie a nie jechać na zgrupowanie z Fluminense - gdzie pierwszy zespół przygotowuje się do sezonu.
globo pisze, że na pozycji środkowego pomocnika Romeu będzie miał sporą konkurencję: Jaílton, Diguinho, Fabinho, Maurício e Fernando. Diguinho jest kreowany na gwiazdę i ciężko będzie go wygryźć ze składu.
http://globoesporte.globo.com/Esport...COM+O+FLU.html
Skoro więc facet sam skazuje się na siedzenie na ławie i boi się jechać do Europy - to czego żałować?
Inna sprawa, że wzmocnienia faktycznie nie porażają. Ale nic dziwnego, skoro na transfery nie mamy zamiaru wydać ani złotówki! Trzeba sobie jasno powiedzieć: Cupiał przykręcił kurek z kasą.
Lech na transfery wydał w tym okienku już kilkaset tysięcy euro, a dodatkowo udało mu się zatrzymać Stilica. My natomiast nie pozyskujemy żadnego wartościowego piłkarza, a na przyjście Garguły już teraz nie ma pieniędzy.
Ja nawet nie mam wielkich pretensji do Zarządu i Cupiała - byle tylko stawiać realne cele Skorży. W obecnej sytuacji kadrowej Mistrzostwo Polski będzie miłą niespodzianką, a nie oczywistością.